 |
|
nie zasłużyłeś sobie na nic. nawet na moje spojrzenie, które nieraz przesyłałam ci ukradkiem, z tęsknotą.
|
|
 |
|
nigdy nie jesteś wystarczająco wystarczająca-zawsze znajdzie się jakaś zdzira lepsza od Ciebie.
|
|
 |
|
niech mi jeszcze raz ktoś powie, że 'chcieć to móc'...
|
|
 |
|
jedyny plus to to, że nie musisz być punktualna, bo nikt na Ciebie nie czeka.
|
|
 |
|
i tak bez pożegnania zostawiłeś moje serce, które jeszcze niedawno było twoim skarbem.
|
|
 |
|
on chodzi z tą laską? - jaką laską? ja tu widzę tylko jakiś plastik z jakimś frajerem. - aha, okej rozumiem. / kashiya
|
|
 |
|
jestem wielbicielką jego łobuzerskiego uśmiechu i brązowych oczu.
|
|
 |
|
nie wiem... czy to moja wina, że trafiłam na takiego kretyna?
|
|
 |
|
facet-pojawia się i znika w najmniej odpowiednich momentach.
|
|
 |
|
kręci go plastik. tona pudru na pysku i miniówka ledwo co zasłaniająca tyłek. - i to jest ten którego tak kochałaś? - nie to nie jest ten. tam ten był inny. plastik to jego wróg, czerwona mini to najstraszniejsza rzecz dla niego. ale patrz jak ta lalka go zmieniła. - nie przejmuj się, to męska dziwka. ' przyjaciel - zawsze wie jak pocieszyć ' / kashiya
|
|
 |
|
przez połowe naszego życia byłyśmy nie rozłączne, wszystko robiłyśmy razem. każda wolna chwila spędzona razem. przez 6 lat jedna ławka i te same krzesła. i teraz, przez jakiegoś jednego dupka to się rozpadło? koniec naszej przyjaźni, warto było? ech nieważne teraz już za późno. / kashiya
|
|
|
|