 |
nie obiecuj, że bedziesz. obiecaj, że pojawisz się chociaż raz w tygodniu, żeby potrzymać mnie za rękę. w to jestem bardziej skłonna uwierzyć. i zdecydowanie bardziej wolę być trzymana za rękę, nijeżeli za serce.
|
|
 |
powiedział, że kocha odchodząc. wolałaby, żeby ją nienawidził zostając.
|
|
 |
nie rozumiesz, nie widzisz tego co jest dla Ciebie tlenem. absurdem jest fakt, ze zauwazasz to dopiero gdy odetna Ci jego dopływ. dusisz się, po omacku starając się nabrać powietrza. wspomnienia, który jak zakażony tlen wirują w Twoich płucach dusząc Cię jeszcze bardziej. nie możesz otworzyć okna. jesteś bez wyjścia. dławienie się brakiem powietrza, czegoś najcenniejszego, najistotniejszego jest Twoim jedyną opcją, jaką możesz brać pod uwagę. warto doceniać, że nasze serce ma czym oddychać. w każdej chwili ktoś może nam zapierdolić butle tlenową. nasze szczęście.
|
|
 |
Miłość to przyjaźń, przyjaźń to miłość, miłość to życie, a życie to wszystko, co mam.
|
|
 |
Coś pękło, kiedy przyszła codzienność i wiesz co, zaczęli żyć na odpierdol.
|
|
 |
Mówił, że by za nią umarł, kurwa nigdy nie widziałem, żeby ktoś się tak rozumiał.
|
|
 |
Miał plany i szczęście, i ego tak wielkie, że przyznać się do porażki byłoby przekleństwem.
|
|
 |
Nie wierzysz sam, jak to się stało, że plan runął tak nagle.
|
|
 |
wiatr jest zimny a świat śmierdzi wódką,
nie, świat jest dziwny, więc czas pieprzyć jutro.
|
|
 |
to że się nie odzywam, nie oznacza, że nie tęsknie i o tobie nie myślę. /loneely
|
|
 |
nie potrzebuje makijażu i dwumetrowych szpilek by być lepsza od Ciebie. wystarczą mi trampki xd /loneely
|
|
|
|