 |
|
od dziś traktuje Cie jak zużytą podpaske.
|
|
 |
|
- wasza miłość sie skończyła ?
- nie, zapadła w sen zimowy.
|
|
 |
|
a teraz po cichu spierdalaj z mojego życia.
|
|
 |
|
nigdy nie zapomne początków, kiedy starałeś sie o mnie, a ja byłam tak zajebiście szczęśliwa.
|
|
 |
|
wiesz jak mi cięzko, kiedy przychodzi wieczór, wtedy najwięcej pisaliśmy, a Ty sie nie odzywasz ?
|
|
 |
|
- obiecaj, że zaprosisz mnie na swój ślub.
- obiecaj, że przyjmiesz zaręczyny.
|
|
 |
|
odpierwiastkuj sie ode mnie, Ty ilorazie nieparzysty, bo jak Cię przelogorytmuje to Ci zbiór zębów wyjdzie poza nawias.
|
|
 |
|
budzę sie z Twoim imieniem na ustach.
|
|
 |
|
gdybym powiedziała, że jesteś królem mojego serca, uwierzyłbyś ?
|
|
 |
|
są takie oczy, których sie nie zapomina.
|
|
 |
|
chciałam Ci tylko powiedzieć, żee tak jak ja nie będzie Cie żadna kochać.
|
|
 |
|
mimo, że byliśmy razem, pozostawił mnie na wolności i nauczył, że będąc z kimś nie trzeba żyć w klatce ciągłych spotkań.
|
|
|
|