 |
|
zadzwonił o 18 i zapytał czy mam czas powiedziałam ze mam on mówi to wyjdź na pole wychodzę stoi nie odzywaliśmy się długi czas, aa on tak nagle zadzwonił .. mówi mi ze z chudłam.. zdziwiło mnie to bardzo ciekawe co on jeszcze ode mnie chce ciekawe myśli przychodzą mi do głowy.. | perspektywaszczescia
|
|
 |
|
'tęsknię' to jedno słowo nie wyrazi tego, jak bardzo brakuje mi każdej z tych komicznych rozmów, banalnego uśmiechu na twarzy, na co dzień przypominającego o fragmentach szczęścia, którym On nadawał sens. jak bardzo brakuje mi jego głosu, śmiechu, tych nocnych spacerów, i buziaków na dobranoc, każdego z porannych przytuleń czy śniadań w łóżku, śmiertelnych łaskotek, chwil powagi i nagłego wybuchu śmiechem, nawet tych małych kłótni, po których i tak nie potrafiliśmy bez siebie wytrzymać. nie wyrazi tego, jak cholernie bardzo brakuje mi Jego. / endoftime.
|
|
 |
|
skończyłam ze starym rozdziałem i zaczęłam nowy | perspektywaszczescia
|
|
 |
|
pisaliśmy 2 dni napisał mi czy może mnie sprawdzić wysłał 4 rożne piosenki skierowane do mnie pytał czy mi się podobają jak je posłuchałam wiedziałam ze to nie będzie tylko "kolega" | perspektywaszczescia
|
|
 |
|
pojawiłeś się i tak dużo już nas łączy | perspektywaszczescia
|
|
 |
|
Czekam na tą chwilę , kiedy będę rozmawiała z kolegą , a ty podejdziesz , obejmiesz mnie w talii i powiesz: " Hej , co to ma być ? ! Ona jest moja " / agathe96
|
|
 |
|
są takie banalne czasowniki, które tak cholernie dużo znaczą
|
|
 |
|
przyznam szczerze, że łatwiej było pisać o tej nieszczęśliwej miłości.
|
|
 |
|
dałeś mi do zrozumienia dzisiaj ,że trzeba już zapomnieć ze nas już nie będzie tak bardzo ciężko o tym nie myśleć ale trzeba niestety trzeba zapomnieć .. te chwile które przeżyłam razem z Tobą złe i dobrze .. ;/ | perspektywaszczescia
|
|
 |
|
szłam przez osiedle z kumpelą i Jej znajomymi. nigdy ich nie lubiłeś. śmiejąc się i żartując nagle zauważyłam jak idziesz z kumplami - jak zwykle sporą ekipą. zatrzymaliście się, Ty wyrzuciłeś fajke, rozcierając ją nogą na asfalcie. spojrzałeś wrogo na kolesi koło mnie. 'miałaś być w domu' - burknąłeś. ' może najpierw cześć kochanie' - podeszłam , całując Cię. miałeś wredną minę, byłeś zły , że szłam z tamtymi. objąłeś mnie w pasie, wkładając rękę do tylnej kieszeni baggyów, pytając : ' idziesz z Nami ?'. po spojrzeniach chłopaków widziałam , że jednak powinnam pójść. ' pewnie ' - odparłam, żegnając się z tamtymi. lubiłam , gdy dawałeś innym do zrozumienia , że jestem tylko Twoja.; **
|
|
|
|