 |
|
a bez Niego? wszystko inne traci na znaczeniu, staje się jakby nieistotne dla życia, znikome dla umysłu i wręcz niedostrzegalne, dla wciąż ledwo słyszalnych, uderzeń serca. / endoftime.
|
|
 |
|
byłeś, jesteś i będziesz moim największym skarbem! | perspektywaszczescia
|
|
 |
|
i mimo wszystko mimo tego że z dnia na dzień coraz bardziej mnie rozczarowujesz jesteś osobą której wybaczyłabym wszystko. masz nade mną absolutną władzę.
olcix31
|
|
 |
|
usiadł w ławce koło mnie, wbił się spojrzeniem w moje brązowe tęczówki po czym lekko się uśmiechnął jak zwykle po tym przygryzając lewy dół wargi. odwzajemniłam gest i wbiłam wzrok w książkę, długa grzywka zasłoniła mi prawy bok twarzy ale mimo to czułam na sobie jego spojrzenie. przypomniały mi się wszystkie chwili z nim spędzone, dziwne uczucie bo właśnie wtedy zaczęłam za nim tęsknić mimo iż już dawno przeszło mi uczucie do niego. zdenerwowana zaczęłam pisać po okładce książki, odruchowo z przyzwyczajenia wy szkicowałam literę M która była początkiem jego imienia chociaż na myśli miałam zupełnie kogoś innego. zaśmiał się, spojrzałam na niego i zamazałam swoje dzieło. - przecież wiem, że nie o mnie chodzi. - syknął cicho. - zapomnij. - wyjąkałam. - ale załatwię to jakoś, nie pozwolę żeby ten debil cię ranił. - rzucił w moją stronę. - nie jesteśmy już razem ale chcę twojego szczęścia. - dodał i nie chcąc mnie słuchać wyszedł z klasy. / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
Chociaż raz chciałabym dostać to czego chce. To czego pragnę. JEGO. / youreality
|
|
 |
|
udając twardą a w środku rozpierdala Cie po całości bezcenne ! | perspektywaszczescia
|
|
 |
|
z każdą sekundą odchodzę szybciej | perspektywaszczescia
|
|
 |
|
a jeśli w końcu zrozumiesz, że serio Cię potrzebuję, to wróć i naprawimy wszystko błędy, które wspólnie popełniliśmy. | lovlenaa
|
|
 |
|
być może znasz to uczucie, kiedy z góry patrzysz na własne szczęście, które wciąż z dnia na dzień, małymi krokami oddala się od Ciebie. człowiek, który sekundy temu, był ważniejszy od Twojego życia, nagle tak po prostu znika, gdzieś w tłumie nieznanych Ci twarzy. a Ty? nie możesz zrobić już nic, nie możesz już nic powiedzieć, bo Twoje słowa zawiniły zbyt wiele razy, łamiąc wszelkie podstawy. stoisz i przyglądasz się temu co budowaliście z tak wielkim zaufaniem, co z czasem stało się fundamentem Waszych serc. to staje Ci się obce, i tak jak uczucia będące zawsze ponad wszystkim tym co dzieliło, ponad każdą z barier, gwałtownie opada, uderzając z tak ogromną siłą o ziemię, by jedyne co zrobić, to pobudzić ból. / endoftime.
|
|
 |
|
najbardziej boli mnie to , że nie potrafił tego zakończyć rozmową, czymkolwiek, nawet głupim smsem. on po prostu z dnia na dzień przestał się odzywać traktując mnie jak jakiś przedmiot. pobawił się i po kilku miesiącach rzucił w kąt zapominając o moim istnieniu. / grozisz_mi_xd
|
|
|
|