głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika przejdzieci

Tydzień temu. Ciężko było. Najciężej jak dotąd. I złożyło się jeszcze  że akurat w nasze pół roku  akurat po całym szeregu tych niełatwych sytuacji. Ledwo potrafiliśmy się pożegnać. Jedynie ostatki sił. Obiecywałeś mi  że niedługo będziesz i pomożesz mi to wszystko poukładać. I kazałeś się trzymać  ale ja już nie mogę po tych siedmiu dniach  jestem w mentalnej rozsypce i nie potrafię  po prostu nie potrafię się uśmiechnąć teraz.

definicjamiloscii dodano: 17 luty 2013

Tydzień temu. Ciężko było. Najciężej jak dotąd. I złożyło się jeszcze, że akurat w nasze pół roku, akurat po całym szeregu tych niełatwych sytuacji. Ledwo potrafiliśmy się pożegnać. Jedynie ostatki sił. Obiecywałeś mi, że niedługo będziesz i pomożesz mi to wszystko poukładać. I kazałeś się trzymać, ale ja już nie mogę po tych siedmiu dniach, jestem w mentalnej rozsypce i nie potrafię, po prostu nie potrafię się uśmiechnąć teraz.

potrzebuję chwili spokoju i ciszy. muszę od tego wszystkiego odpocząć  a szczególnie od ciebie. muszę się nauczyć jakoś spokojnie żyć  przestać myśleć o naszej przeszłości. ona co chwilę do mnie powraca  a ja próbując wyrwać się od niej  zaczynam zagłębiać się w to bagno. nie potrafię i nie mogę tego inaczej nazwać. sam dobrze wiesz  jak wiele kosztowało mnie zapomnienie o tobie. zakończenie naszego związku stało się czymś czego nigdy wcześniej nie planowaliśmy  ale stało się. plany  marzenia... nasze główne cele  które stawialiśmy sobie każdego dnia zostały przerwane. nieodwracalnie zniszczone. i pomimo  że już to nie powróci  to dziś wiem  że muszę zacząć od nowa budować całą przyszłość. z tobą  czy bez ciebie…  i tak kolejny raz historia się powtarza…

remember_ dodano: 17 luty 2013

potrzebuję chwili spokoju i ciszy. muszę od tego wszystkiego odpocząć, a szczególnie od ciebie. muszę się nauczyć jakoś spokojnie żyć, przestać myśleć o naszej przeszłości. ona co chwilę do mnie powraca, a ja próbując wyrwać się od niej, zaczynam zagłębiać się w to bagno. nie potrafię i nie mogę tego inaczej nazwać. sam dobrze wiesz, jak wiele kosztowało mnie zapomnienie o tobie. zakończenie naszego związku stało się czymś czego nigdy wcześniej nie planowaliśmy, ale stało się. plany, marzenia... nasze główne cele, które stawialiśmy sobie każdego dnia zostały przerwane. nieodwracalnie zniszczone. i pomimo, że już to nie powróci, to dziś wiem, że muszę zacząć od nowa budować całą przyszłość. z tobą, czy bez ciebie… i tak kolejny raz historia się powtarza…

mam dość twoich kłamstw  ale nie jestem w stanie się przeciwstawić temu wszystkiemu i powiedzieć  że mam to koniec.  zaś z drugiej strony chcę uciec  zostawić wszystko za sobą i zniszczyć wspomnienia  które wciąż są żywe w moim sercu. nie mam na to jednak sił. to jest niestety silniejsze ode mnie. niszczy mnie to...wiem o tym doskonale. lecz uczucie  którym ciebie darzyłam przez te wszystkie lata jest silniejsze ode mnie. nie jestem w stanie sobie z nim poradzić  rozumiesz? ono mnie wyniszcza. przez to wszystko czuję jedynie  jak moja dusza płonie  a kawałek mięśnia  który znajduje się w moim ciele jest szarpany na coraz to mniejsze kawałki. zaczynam przez ciebie umierać.

remember_ dodano: 17 luty 2013

mam dość twoich kłamstw, ale nie jestem w stanie się przeciwstawić temu wszystkiemu i powiedzieć, że mam to koniec. zaś z drugiej strony chcę uciec, zostawić wszystko za sobą i zniszczyć wspomnienia, które wciąż są żywe w moim sercu. nie mam na to jednak sił. to jest niestety silniejsze ode mnie. niszczy mnie to...wiem o tym doskonale. lecz uczucie, którym ciebie darzyłam przez te wszystkie lata jest silniejsze ode mnie. nie jestem w stanie sobie z nim poradzić, rozumiesz? ono mnie wyniszcza. przez to wszystko czuję jedynie, jak moja dusza płonie, a kawałek mięśnia, który znajduje się w moim ciele jest szarpany na coraz to mniejsze kawałki. zaczynam przez ciebie umierać.

związek z tobą nie miał szans na przetrwanie. zbyt wiele rzeczy nas poróżniło. to nie odległość była głównym powodem  który sprawił  że się rozstaliśmy. to coś było w nas. doskonale zdawaliśmy sobie sprawę  że to co było między nami nie miało szansy na przetrwanie  lecz cicha nadzieja w naszych sercach nie pozwalała nam kończyć związku  pamiętasz? wiele razy próbowaliśmy ze sobą zerwać  ale zawsze pojawiało się coś  co sprawiało  że do siebie wracaliśmy. przyzwyczajenie? zapewne tak  ale nie byliśmy  aż tak od siebie uzależnieni  aby nie potrafić postawić się przyszłości. jednak nadszedł czas  gdy między nami coś pękło. skończyło się wszystko. przestaliśmy się męczyć i nareszcie możemy zacząć życie od nowa. bez wzajemnej obecności  bez bólu  bez kłamstw...

remember_ dodano: 17 luty 2013

związek z tobą nie miał szans na przetrwanie. zbyt wiele rzeczy nas poróżniło. to nie odległość była głównym powodem, który sprawił, że się rozstaliśmy. to coś było w nas. doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, że to co było między nami nie miało szansy na przetrwanie, lecz cicha nadzieja w naszych sercach nie pozwalała nam kończyć związku, pamiętasz? wiele razy próbowaliśmy ze sobą zerwać, ale zawsze pojawiało się coś, co sprawiało, że do siebie wracaliśmy. przyzwyczajenie? zapewne tak, ale nie byliśmy, aż tak od siebie uzależnieni, aby nie potrafić postawić się przyszłości. jednak nadszedł czas, gdy między nami coś pękło. skończyło się wszystko. przestaliśmy się męczyć i nareszcie możemy zacząć życie od nowa. bez wzajemnej obecności, bez bólu, bez kłamstw...

pamiętam do dziś zapach jego bluzy  która okrywała moje ramiona w deszczowy dzień. byliśmy wtedy szaleni  zakochani. uwielbialiśmy ciągłą adrenalinę. porywanie mnie z domu  to była dla niego codzienność. zawsze potrafił omotać słowami moją mamę  aby pozwoliła nam  gdzieś razem wyskoczyć. przy nim czułam się szczęśliwie. to zdecydowanie były najpiękniejsze czasy  gdzie mój uśmiech nie był wymuszony  ale wywołany prawdziwą bliskością człowieka  na którym mi zależało. i gdyby nie pewne losowe przeszkody zapewne do dziś wszystko wyglądało by po staremu  a my moglibyśmy się cieszyć wspólnym szczęściem  które mielibyśmy przy sobie.

remember_ dodano: 17 luty 2013

pamiętam do dziś zapach jego bluzy, która okrywała moje ramiona w deszczowy dzień. byliśmy wtedy szaleni, zakochani. uwielbialiśmy ciągłą adrenalinę. porywanie mnie z domu, to była dla niego codzienność. zawsze potrafił omotać słowami moją mamę, aby pozwoliła nam, gdzieś razem wyskoczyć. przy nim czułam się szczęśliwie. to zdecydowanie były najpiękniejsze czasy, gdzie mój uśmiech nie był wymuszony, ale wywołany prawdziwą bliskością człowieka, na którym mi zależało. i gdyby nie pewne losowe przeszkody zapewne do dziś wszystko wyglądało by po staremu, a my moglibyśmy się cieszyć wspólnym szczęściem, które mielibyśmy przy sobie.

Mogę tu być i stwarzać pozory walki. Bo tak naprawdę nigdy nie będę miała tyle siły  by znów iść do przodu. Nie myślę o krokach  które powinnam podejmować  bo to zbyt wiele. Na początek chciałabym się podnieść. Stanąć na nogi z akceptacją przeszłości. Rozumieć błędy i znać ich wartość  a mimo to chcieć iść dalej  przed siebie. Chciałabym znów być tą dziewczyną  co kiedyś. Z uśmiechem na ustach i miłością w oczach. Chciałabym być lepsza i może trochę inna. Po prostu chciałabym być sobą  a nie kimś  kogo każdego dnia rano staram się tworzyć na nowo.   yezoo

yezoo dodano: 17 luty 2013

Mogę tu być i stwarzać pozory walki. Bo tak naprawdę nigdy nie będę miała tyle siły, by znów iść do przodu. Nie myślę o krokach, które powinnam podejmować, bo to zbyt wiele. Na początek chciałabym się podnieść. Stanąć na nogi z akceptacją przeszłości. Rozumieć błędy i znać ich wartość, a mimo to chcieć iść dalej, przed siebie. Chciałabym znów być tą dziewczyną, co kiedyś. Z uśmiechem na ustach i miłością w oczach. Chciałabym być lepsza i może trochę inna. Po prostu chciałabym być sobą, a nie kimś, kogo każdego dnia rano staram się tworzyć na nowo. [ yezoo ]

tysiąc myśli  milion odpowiedzi. wciąż pojawiają się w mojej głowie chwile niepewności  strach powoli zaczyna przedzierać się przez moją duszę  a ja? staram się uciekać od tego wszystkiego  jak najdalej. próbuję unikać nieporozumień  kłótni  czy spraw z przeszłości. wspomnienia zaczynają powracać ze zdwojoną siłą. uderzają w sam środek serca. zaczynam się tym męczyć. dusi mnie to. chcę się pozbyć tych złych chwil  nie chcę  aby smutek kolejny raz malował się na mojej twarzy. mam dość  rozumiesz? mam serdecznie dość ciebie pod każdą postacią. pragnę wyłącznie tego  abyś odszedł. zniknął na zawsze z mojego życia. tak będzie lepiej  bezpieczniej.

remember_ dodano: 17 luty 2013

tysiąc myśli, milion odpowiedzi. wciąż pojawiają się w mojej głowie chwile niepewności, strach powoli zaczyna przedzierać się przez moją duszę, a ja? staram się uciekać od tego wszystkiego, jak najdalej. próbuję unikać nieporozumień, kłótni, czy spraw z przeszłości. wspomnienia zaczynają powracać ze zdwojoną siłą. uderzają w sam środek serca. zaczynam się tym męczyć. dusi mnie to. chcę się pozbyć tych złych chwil, nie chcę, aby smutek kolejny raz malował się na mojej twarzy. mam dość, rozumiesz? mam serdecznie dość ciebie pod każdą postacią. pragnę wyłącznie tego, abyś odszedł. zniknął na zawsze z mojego życia. tak będzie lepiej, bezpieczniej.

co dzień widzę Twoje oczy i dotykam Twoich włosów  a jedyne co chcę słyszeć to barwę Twojego głosu

inconditionallove dodano: 17 luty 2013

co dzień widzę Twoje oczy i dotykam Twoich włosów, a jedyne co chcę słyszeć to barwę Twojego głosu

ostatnio puszczałem numery przy których daliśmy się ponieść  dziś sam  wcześniej Ty i ja  nas dwoje.  patrzę na stare zdjęcia i to rodzi uśmiech straszny  wtedy myśleliśmy  że jesteśmy siebie warci

inconditionallove dodano: 17 luty 2013

ostatnio puszczałem numery przy których daliśmy się ponieść, dziś sam, wcześniej Ty i ja, nas dwoje. patrzę na stare zdjęcia i to rodzi uśmiech straszny, wtedy myśleliśmy, że jesteśmy siebie warci

rozstania  powroty  czasem bez chęci powrotu  jak się jebie  to wszytko i gdzie jest wtedy zdrowy rozum?

inconditionallove dodano: 17 luty 2013

rozstania, powroty, czasem bez chęci powrotu, jak się jebie, to wszytko i gdzie jest wtedy zdrowy rozum?

czasami są takie chwilę  gdy mam chęć się poddać. zwyczajnie położyć się na ziemi i oddać zwycięstwo walkowerem  ale wiem  że nie mogę tego zrobić. jeżeli dopuszczę się do takiego czynu nie pokażę tym  że jestem silna  wręcz przeciwnie. udowodnię ludziom  że jestem słaba  beznadziejna w tym co robię  że nie potrafię walczyć o swoje  a przecież tak nie jest  prawda? ja potrafię walczyć o to na czym tak naprawdę mi zależy. jedynie czasem jestem trochę zagubiona i nie wychodzi mi to wszystko  jak należy. a jednak dam radę i pokażę  że zdobędę to czego pragnę  to czego potrzebuję. nie odpuszczę już... nie tym razem. za wiele bym zaryzykowała.

remember_ dodano: 17 luty 2013

czasami są takie chwilę, gdy mam chęć się poddać. zwyczajnie położyć się na ziemi i oddać zwycięstwo walkowerem, ale wiem, że nie mogę tego zrobić. jeżeli dopuszczę się do takiego czynu nie pokażę tym, że jestem silna, wręcz przeciwnie. udowodnię ludziom, że jestem słaba, beznadziejna w tym co robię, że nie potrafię walczyć o swoje, a przecież tak nie jest, prawda? ja potrafię walczyć o to na czym tak naprawdę mi zależy. jedynie czasem jestem trochę zagubiona i nie wychodzi mi to wszystko, jak należy. a jednak dam radę i pokażę, że zdobędę to czego pragnę, to czego potrzebuję. nie odpuszczę już... nie tym razem. za wiele bym zaryzykowała.

Nie liż ran. Ciesz się z nich. To znak  że walczyłaś.

yezoo dodano: 17 luty 2013

Nie liż ran. Ciesz się z nich. To znak, że walczyłaś.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć