 |
|
wielu nie jestem warta, na przykład Ciebie.
wiem co mówię.
|
|
 |
|
nie mam wyrobionego stylu i nie mam piętnastu lat
i niestety nie sprawdziłam się jako wspaniała dziewczyna - trudno
w życiu próbowałam prawie wszystkiego, ale wiele mogę sobie jeszcze zarzucić
nie mam wspaniałej reputacji, ale mam to gdzieś ;)
nie wierzę w miłość. już nie wierzę,
bo wcześniej wierzyłam
kiedy miałam miłość, chciałam być tak idealna,
że to wszystko zniszczyłam..
przez chwile miałam wszystko poukładane,
ale nie wiem co się stało, pewnie czegoś zabrakło,
zabrakło spontanicznej miłości,
a bagaż doświadczeń okazał się zbyteczny
|
|
 |
|
gdy wchodzisz do klubu mężczyźni grzeszą myślą. kiedy idziesz z fajką, każdy facet z zapalniczką
|
|
 |
|
nawet kiedy nagle spada cały świat na głowę mi, po to byś
wiedział kto tu był. będę szedł aż starczy sił " /SOBOTA
|
|
 |
|
Przecież wiesz jak boli Twoja nieobecność, więc bądź...
|
|
 |
|
Kolejny buch z pamięcią dla tych, którzy mieli być na zawsze.
|
|
 |
|
miłość, przyjaźń czy hajs da Ci szczęście ?
|
|
 |
|
chodź, przejdziemy się, pogadamy, o tym, co już jest za nami, o tym jakie masz plany. ubieraj się, chodź. zajaramy?
|
|
 |
|
przeolbrzymi głaz, w moim gardle, uniemożliwiający mówienie. i niemoc, bezsilność na taką skalę, że nawet łzy nie chciały ze mnie wyjść siłą, sprzeciwiając się moim nakazom. 10 piętro. butelka, za oblanie naszej miłości. i upadek. Ciebie i złożonych mi obietnic. mój uprzedni krzyk, że miłość dodaje skrzydeł. zaprzysiężenie, że miłość uskrzydla. Twoja chęć pokazania mi, że się ze mną zgadzasz. a jedyną myślą jaka mną targa, jest chęć ponownego zabicia Cię miłością.
|
|
 |
|
wpatrując się w smugi papierosowego dymu, widzę Twoje spojrzenie. przecież jest dosłownie wszędzie, a ja mimo wszystko powoli zapominam jak nerwowo skurczały się Twoje tęczówki, kiedy wypowiadałeś dwa,niezwykle prymitywne słowa względem mnie. palę. podoba mi się połączenie Ciebie i powolnej śmierci. z każdą kolejną sekundą, nikotywnowego tańca w moich płucach, jestem corazj bliżej końca. papieros za papierosem. sekunda za sekundą. umieram. raz, dwa, trzy - jestem coraz bliżej Ciebie kochanie.
|
|
|
|