 |
|
Dziś jest inaczej choć podobno też całkiem fajnie,
|
|
 |
|
są rzeczy, których mój mózg nie zrozumie,
są rzeczy, których moje serce nigdy nie usłyszy.
|
|
 |
|
cel, który obrałam to zmienić swoje życie, narodzić
się na nowo, nie pamiętając wczoraj, nie zaglądając do jutra
|
|
 |
|
pragnę rzeczy naturalnych, prostych, oczywistych.
|
|
 |
|
Zero motywacji do jakiegokolwiek działania w tym kierunku. Zero chęci do wszystkiego.
|
|
 |
|
cos sie zmienilo, bez watpienia: znow mamy sobie cos do powiedzenia.
|
|
 |
|
Ten świat jest jakiś pojebany dziś, nie sądzisz?
|
|
 |
|
czasami mam ochotę napłakać do mojego ulubionego kubka z kubusiem puchatkiem, a później wręczyć Ci słomkę i kazać je wypić. patrzyłabym, wtedy na Twoją rzewną minę, spowodowaną ich gorzkim smakiem.
|
|
 |
|
miał w sobie coś co sprawiało, że jego dotyk dodawał mi otuchy na taką skalę, że nawet miesięczna psychoterapia z moim jakże dystyngowanym psychoterapeutą mogła się schować.
|
|
 |
|
paranoją jest to, że po spotkaniu z Tobą siedzę i obsesyjnie wącham swoje ubrania przesiąknięte Twoim zapachem. jeszcze większym wariactwem jest fakt, że mam ochotę unikać wody w wszelakiej postaci w odległości na kilometr, bojąc się, że go zmyję. wyobraź sobie moją desperację, kiedy boję się wypić szklanki wody w obawie, że zmyję z moich ust Twój doprowadzający mnie do szału zapach.
|
|
 |
|
uwielbiam przerywać Ci w trakcie rozmowy, pocałunkiem. wiem, że nienawidzisz jak wchodzi Ci się w słowo, ale mojemu stawaniu na palcach, żeby dosięgnąć Twoich ust nie będziesz się w stanie oprzeć nawet podczas wygłaszania przemowy swojego życia.
|
|
|
|