 |
|
Najgorsze, gdy zaczynasz się do kogoś przyzwyczajać. Czujesz się samotna, gdy nie ma go przy Tobie.
|
|
 |
|
Uwielbiam moment, w którym Twoje oczy nie chcą przestać patrzeć w moje.
|
|
 |
|
Pytasz czy go kocham? Ja Ci odpowiem - lubię spędzać z nim wolny czas, patrzeć na niego, lubię gdy dotyka mojego policzka, lubię gdy mnie całuje. - więc to jest miłość?
|
|
 |
|
Siedziała nieruchomo wpatrzona w jego brązowe oczy. Nie chciała nic mówić. Wiedziała, że teraz potrzebna jest im chwila ciszy. Siedzieli więc tak w milczeniu zdając sobie sprawę z tego, że gdyby nie mieli siebie, nie mieliby nic.
|
|
 |
|
Wpadłam wprost w jego ramiona, a on tak po prostu je zamknął ze mną w środku.
|
|
 |
|
Pewnego dnia na przystanku autobusowym dosiadła się do mnie starsza pani.
- Jestem zakochana w tym samym mężczyźnie ponad pięćdziesiąt lat.
Byłam naprawdę wzruszona, ale ona dodała wtedy:
- Chciałabym tylko, żeby on o tym wiedział.
|
|
 |
|
- Kochanie, a On wie, że masz chłopaka?
- Ale ja nie mam chłopaka.
- No jak to nie?
- No nie. Mam tylko cholernie bliską mojemu sercu osobę, która zasiadła tam na samym dnie i nigdy się z Niego nie wydostanie. Człowieka, dla którego jestem w stanie poświęcić życie. Faceta, dla którego wstawanie wcześnie rano i pobudki w ciągu nocy nie są dla mnie przeszkodą. Mężczyznę, dla którego moje uczucie jest cenniejsze niż złoto. To po prostu coś więcej niż tylko "zwykły chłopak". Rozumiesz?
|
|
 |
|
kiedyś był blisko i mówił, że znaczę dla Niego wszystko. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Nie bałam się tej miłości. Nie bałam się tego, że jest w stanie mnie uderzyć. Nie bałam się Jego kumpli. Nie bałam się zdania innych na ten temat. Bałam się tylko bólu jaki mogłaby mi przynieść Jego utrata.
|
|
 |
|
Ten sposób, w jaki mnie przytulasz.
Ten sposób, w jaki pokazujesz, jak Ci na mnie zależy.
|
|
 |
|
paliłam kolejnego papierosa, pusto patrząc w niebo. wibracja w telefonie nieustannie dawała o sobie znać. mimo to nie miałam w tamtej chwili ochoty na przechadzkę po osiedlowych zakamarkach. opuszkami palców starannie zgarniałam z poręczy balkonu popiół, który co jakiś czas spadał z palącego się papierosa. wzięłam głęboki oddech, chcąc na chwilę wstrzymać wszystkie otaczające myśli. i wtedy w Moich oczach ukazała się świetlista gwiazda na lekko pochmurnym niebie. była sama, zupełnie jak Ja. spokojna i opanowana, delikatnie błyszczała tworząc idealną atmosferę na ten wieczór. uśmiechała się w Moją stronę i czułam, jakby szeptała ' nie martw się, wszystko się kiedyś ułoży ' . [ yezoo ]
|
|
 |
|
Wszystko powstało z tej samej materii, czy chodzi o Twoją dłoń, o ocean, czy o gwiazdę.
|
|
|
|