 |
Kiedys myslelismy ze jestesmy dla siebie stworzeni ze jestesmy jak te dwie polowki rozkrojonego jablka ! Teraz nie chcemy na siebie patrzsec ... chociaz zycie ma dla nas rozny scenariusz napisany juz od urodzenia swoim zachowaniem mozemy go zmienic kto wie czy za rok dwa moze pare miesiecy nie spotkamy sie na ulicy przypadkiem bedzieny singlami i nie rzucimy sie sobie na szyje. Nigdy nic nie wiadomo od miesiaca zyje chwila zyje z dnia na dzien weekend bez kropli alkoholu potrafie ale wtedy musze swoj mozg obuzyc tym co nam dala natura usiasc nabic zajarac !! Jedno wiem nie zadzwonie pierwszy...
|
|
 |
Chciaz nie chce z nia rozmawiac ne chce ingerowac w jej zycie czesto w chwilach slabosci chwytam za telefon by do niej zadzwonic.. wykrecam numer przykladam telefon do ucha i po chwili szybko sie zanczam by nie uslyszec sygnalu by nie zdazyla odebrac... bylismy dka siebie bardzo bliscy teraz po ostatnich akcjach wynikajacych z obu stron teraz prawdopodobnie nigdy juz nie bd rozmawiac.
|
|
 |
każda miłość się kiedyś kończy ale pamięć o osobach ci bliskich zawszę zostaną zostaną zdjęcia.. chociaż teraz czuję nienawiść do ciebie nie wpierdalam się w twoje życie .. i gdy odpalam z kumplami spliffa...wracam do domu siadam w ciemnym pokoju wspominam to co było kiedyś dobrego ... a nienawiść zniszczyła wszystko teraz nawet sobie nie bd mówili "czesc" na ulicy ...
|
|
 |
A kto sie smieje, ten sie smieje ostatni i chuj / Sobota
|
|
 |
Jestem Twoją utratą czasu, zmarnowałam się, mój kręgosłup jest kruchy, nie śpię w nocy, mam okropne sny, znów będę naćpana i będę powodowała wypadki, powinieneś mnie od tego uchronić, jestem obłąkana, napycham się prochami i antydeprechami, jestem chodzącą autodestrukcją, nie chcę Cię częstować śmiercią więc, stój osiem metrów dalej, ale najbardziej nienawidzę siebie, ponieważ nie obchodzi mnie co sobie zrobiłam.
|
|
 |
życie się udało, jeżeli w piątek wieczorem wychodzisz się zabawić i na wszelki wypadek bierzesz paszport.
|
|
 |
Będziemy się dobrze bawić, na pewno, ponieważ jestem w stanie zrobić to czego ona nie śmie wymówić, i między nami jest napięcie, jest niebezpiecznie, ale rozwala nas pożądanie, i myślę, że wiesz, że kiepsko śpię od nocy w której wyjechałeś, Twoje ciało utrzymuje moją duszę, i to cholernie wygodne, być, gdy nam to odpowiada, nie wiem dlaczego jej to robimy, i nie wiem co jeszcze zrobimy ale ogień wybucha, i chyba powinniśmy uciekać i myślę, że powinnam być pewniejsza siebie, w swojej skórze, musimy kryć się nawzajem, najbezpieczniej jak umiemy, dopóki nie dotrzemy do końca, dopóki nie spełnimy naszego planu, leżmy w ciemności, nie mamy nic do powiedzenia, moja dusza zaczyna Cię potrzebować, zabierz mnie do siebie.
|
|
 |
Powiedział mi, że nie jestem już dzieckiem i nie powinnam się tak wstydzić więc, zostałam na noc, z gorącym ciałem i mieszanką w głowie, z szeroko otwartymi oczami, byliśmy w ciszy i czułam się jakbym była na miejscu zbrodni, ale On był taki, taki fascynujący i te piguły, to wszystko, niepotrzebnie, chciałam podnieś to wszystko i zacząć jeszcze raz, chciałam wrócić do domu ale On tam był i patrzył.
|
|
 |
Mógłbyś być kim chcesz, mógłbyś być tym kim chciałeś być kiedy Cię poznałam, jesteś cholernie dobry i masz ciepłe dłonie i serce, piękny umysł ale to wszystko, to wszystko rozwala się od tych lekarstw.
|
|
 |
Chyba już wiemy, że nie jestem nikim ważnym i nigdy nie będę, nie jestem Twoją ukochaną, ja tylko wypełniam przestrzeń w Twoim łóżku, przynoszę podniecenie.
|
|
  |
Emocje nie mają krzywdzić innych. ~schooki~
|
|
|
|