 |
|
Nienawidzę Cię za wszystko. Za to, że dałeś mi tą cholerną nadzieje, z której i tak nic nie wyszło. Za nieprzespane noce i litry połykanych łez. Nienawidzę Cię za wiele rzeczy, a przede wszystkim za to, że mimo tego jak doskonale Cię znam wciąż Cię kocham czując się z tym żałośnie.
|
|
 |
|
Są tacy ludzie , którzy zadali najwięcej bólu , a za którymi spoglądając rano w lustro najbardziej tęsknię.
|
|
 |
|
chciałam Ci wybaczyć próbując zapomnieć
|
|
 |
|
wdech i kurwa wydech, i do dziesięciu zliczam .
|
|
 |
|
w życiu nie chodzi o to jak mocno możesz uderzyć, ale o to jak mocno możesz dostać i dalej iść do przodu.
|
|
 |
|
prawdziwych przyjaciół na palcach ręki zliczę, oni gdy odejdę zapalą na grobie znicze, z nimi melanżuję, razem z nimi liczę, o lepszą przyszłość walczę, z nimi fałsz niszczę.
|
|
 |
|
krew mi się ścina , jak u ciebie widzę łzy . pójdę za tobą nawet w najgorszy syf !
|
|
 |
|
Właśnie teraz chce zamienić poduszkę na Twoje ciało , a muzykę na Twój głos i odlecieć , choćbym miała już nie wrócić .
|
|
 |
|
nie chcę zrozumienia, pocieszenia . iluzji istnienia, pustego uwielbienia.
|
|
 |
|
Wiem jak ułożyć rysy twarzy by smutku nikt nie zauważył.
|
|
 |
|
Pojawiłeś się znowu? Fajnie. Dawno nie płakałam.
|
|
 |
|
Mijamy się, chociaż oboje wiemy, że powinniśmy być razem.
|
|
|
|