 |
|
oni to oni , a my to my . dwulicowych skurwysynów jebać tak samo jak psy .
|
|
 |
|
a ty chłopak orientuj i nie zadaj ze szmatą , której dziecko co tydzień innemu mówi "tato" .
|
|
 |
|
tak naprawdę oszukujemy się codziennie , tak naprawdę nigdy nie nauczymy się żyć oddzielnie .
|
|
 |
|
wiesz , jakoś się wygrzebiesz , ja zawsze mówię "z fartem" . te prochy i alkohol to dzieciak chuja warte .
|
|
 |
|
przebyłem drogę od zdrady do kłamstwa , pewności nie mam ale jest szansa .
|
|
 |
|
wszystkiego nie najlepszego , no i nic się nie zmienia . ja najchętniej to nie znał bym cię nawet z widzenia .
|
|
 |
|
ona miała czuć się dobrze, a on miał czuwać
|
|
 |
|
doceniam to gdzie jestem i gasze tu jak peta , tych wszystkich hipokrytów co grzebią w moich grzechach .
|
|
 |
|
a na dźwięk twojego imienia moje serce bije milion razy szybciej
|
|
 |
|
to co ty mówisz jest dla mnie chuj warte , przez takich jak ty hiphop zjeżdża na parter .
|
|
 |
|
trzymaj klasę, nawet jeśli od środka emocje rozpierdalają cię na milion małych kawałków
|
|
 |
|
nie zawsze jestem fair, bo zmusza do tego sytuacja
|
|
|
|