 |
|
znasz to uczucie że na kimś ci zależy na prawdę, ale nie kochasz?
|
|
 |
|
nawet nie wyobrażasz sobie, ile dajesz mi szczęścia
|
|
 |
|
wyrwij me serce i wyrzuć, spal, potnij, nakłuj, zjedz! cokolwiek. już go nie potrzebuje
|
|
 |
|
jest tak samo moze tylko trochę smutno i nie mowisz dobranoc i nie moge przez to usnac
|
|
 |
|
i obiecaj, że bez ciebie też da się żyć
|
|
 |
|
to co, bijemy dalsze rekordy w nieodzywaniu się do siebie czy wymiękasz?
|
|
 |
|
jestem idiotką, bo czasem myślę, że moglibyśmy to naprawić
|
|
 |
|
musimy iść, musimy umrzeć, nie możemy żyć i nie ma nic
|
|
 |
|
mam pistolet, dwa naboje i nas dwoje, to koniec
|
|
 |
|
gdyby wszelkie bariery pozanikały, gdyby żadne serduszka nie pękały, gdyby kary winnych spotykały, gdyby każdy był wyrozumiały
|
|
 |
|
jeszcze za mną zatęsknisz, zobaczysz
|
|
 |
|
stań się przez chwile mną a obiecuje, że się pogubisz
|
|
|
|