 |
|
on zrobił mądrą minę, pocieszając ją słuchał. nic nie robił na siłę, kiedy czule ją przytulał
|
|
 |
|
złap mnie za rękę, spędźmy noc pod gwiazdami. tylko ty i ja, uśpieni lasu szumami
|
|
 |
|
sześć liter jego imienia. głębia oczu. kolor włosów. barwa głosu. styl chodzenia. słodki uśmiech
|
|
 |
|
w sercu mam miłość, w kieszeni pustkę, w głowie burdel
|
|
 |
|
w chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na zawsze
|
|
 |
|
siadaj koło mnie. to dla ciebie jest ławka. posłuchaj jak pięknie o miłości gada ten, który miłości nigdy nie zaznał
|
|
 |
|
każdy sen jest jak psychoza. ze wszystkim, co do niej należy: pomieszaniem zmysłów, szaleństwem, absurdem. taka krótkotrwała psychoza
|
|
 |
|
potargane zdjęcie poskładałem tak jak puzzle. przeźroczystą jak ja taśmą posklejałem chwile później. odłożyłem je na półkę, która od wspomnień już pęka. antykwariat uczuć w nim kolejna chwila piękna
|
|
 |
|
czasami mam wrażenie, że na świecie jest nieparzysta ilość ludzi i to właśnie ja jestem nie do pary
|
|
 |
|
przyjdź do mnie, na fajke, na piwo, na obiad, na film, na noc, na zawsze
|
|
 |
|
kocha się za nic, nie istnieje żaden powód do miłości
|
|
|
|