 |
|
to niesamowite jak wiele mozna ukryc tylko sie usmiechajac
|
|
 |
|
nie moge wyrwac cie z siebie
|
|
 |
|
niewazne jak trudno bedzie, ja chce isc przez to pojebane zycie wlasnie z toba
|
|
 |
|
moje najlepsze miejsce na ziemi jest gdzies pomiedzy twoim prawym, a lewym ramieniem
|
|
 |
|
pod pojeciem 'duma' rozumiem wiare w siebie, pewnosc, ze ani powiew wiatru, ani nawet wir wodny nie zawroca mnie z obranej drogi
|
|
 |
|
Zebrałam się na odwagę, napisałam... i co? ty mnie olałeś.
|
|
 |
|
przekraczaj granice, definiuj wszystko na swoj sposob, strac umysl, przeczolgaj sie do srodka
|
|
 |
|
i wiem, ze pewnego dnia wrocisz. moze nie dzis, nie jutro, za tydzien, miesiac czy rok, ale wiem, ze wrocisz. zawsze wracasz
|
|
 |
|
tesknota to brak oddechu, to łzy na policzkach, to nieprzespane noce. to wszystko co najgorsze
|
|
 |
|
Nawet myśleli tak samo... dlaczego tak szybko się to skończyło?
|
|
 |
|
Gdy odwiedził jej sen po raz pierwszy, pierwszą czynnością po przebudzeniu był śmiech... gdy wydarzyło się to po raz drugi, zanosiła się płaczem jak dziecko.
|
|
 |
|
Pierwszy raz obudziła się żałując, że to, co przed chwilą się wydarzyło, to tylko piękny sen.
|
|
|
|