 |
|
tylko przez grzeczność nie skopałam frajerowi dupy.
|
|
 |
|
Powoli irytuje mnie jego obecność w mojej głowie.
|
|
 |
|
to tak jakbyś już nie żył . Idziesz, twoje ciało jest, ale duszy brakuje. Nie masz duszy, czasami nawet obawiasz się, że twoje serce przestało bić. Nasłuchujesz i masz wrażenie, że z dnia na dzień jego bicie zwalnia by kiedyś na zawsze zamilknąć. Nic nie czujesz. A może nie chcesz czuć? Bo gdybyś chciał być to i też miałbyś uczucia. Ale ich nie masz. Niby są gdzieś ale umykają w głąb ciebie. W głąb twojego martwego ciała.
|
|
 |
|
On mi nie złamał serca. On je raczej wydarł z klatki piersiowej uszkadzając płuca i miażdżąc przy tym żebra. Pozwolił mi zwijać się z bólu czekając aż ogień ogarnie mnie aż po czubki palców. A potem odszedł szybkim ruchem nie oglądając się za siebie. Uciekł z moim sercem które tak bezlitośnie wyrwał.
|
|
 |
|
Nie ma już nas. Wielokrotnie próbowałam oswoić się z tym faktem. Wielokrotnie nie udało mi się tego zaakceptować.
|
|
 |
|
Gdzieś znikło to co kiedyś uważałam za podstawę mojego szczęścia.
|
|
 |
|
Byłam, żyłam, istniałam . Teraz już nawet nie wiem czy ''jestem'' .
|
|
 |
|
chyba więcej szczęścia mają nie ci, co się rodzą, a ci, co umierają ./'
|
|
 |
|
teoretycznie jestem na diecie, praktycznie wpieprzam co tylko sie da .
|
|
 |
|
Jestem żywym argumentem tego, że człowiek nie uczy się na błędach.
|
|
 |
|
i mimo, że czas płynął, nie chciałam innych imion..
|
|
 |
|
nigdy nie pojmiesz co działo się w mojej psychice.
|
|
|
|