 |
|
Człowiek nie powinien być sam. Powinien on mieć zawsze przy sobie drugą osobę. Czuć jej zapach, dotyk. Patrzeć na jej uśmiech, w oczy. Jeść z nią posiłki i tęsknić, gdy zniknie z oczu choćby na chwilę. Zasypiać pod jedną pościelą, budzić się w objęciach. Kochać i być kochanym. Żyć dla drugiej osoby. Człowiek potrzebuje miłości, zrozumienia, zaangażowania, opieki. Musi znaczyć dla kogoś więcej niż wszystko. I być przy kimś nie krócej niż o sekundę za długo...
Ale ja chyba nie jestem czlowiekiem..
|
|
 |
|
1. Dla was - ludzi, zawsze byłam kimś gorszym, kimś z kogo można się śmiać, wyzywać i poniżać przed innymi. Wydawało wam się, że jesteście tacy fajni, zabawni, a byliście po prostu żałośni. Wasze słowa mnie raniły, nieraz przez was płakałam. Musiałam przed wami udawać, że wasze słowa mnie nie bolą, że jestem silna, ale były sytuacje kiedy potrafiłam wybuchnąć płaczem, bo już nie dawałam rady, czułam się bezsilna i to było najgorsze, bo przez to pokazywałam, że ta sytuacja mnie rusza. Ale za każdym razem obiecywałam sobie, że przyjdzie dzień kiedy teraz to ja odwrócę się i zaśmieje się wam w twarz rzucając jakąś ciętą ripostę, ale nigdy nie miałam odwagi. Bałam się was, bałam się cokolwiek powiedzieć. Wszystko co robiłam wam nie pasowało. Mój wygląd, charakter. Zadawałam sobie pytanie "dlaczego ja? ", "czy naprawdę jestem taka głupia?". Traktowaliście mnie jak śmiecia, jak kogoś kto nie ma uczuć przez co sama zaczęłam się tak czuć. Sprawiliście, że moja samoocena spadła w dół.
|
|
 |
|
2. Dopiero po czasie zrozumiałam, że to nie ze mną jest problem, to z wami jest coś nie tak, to wy jesteście żałośni. Bo jak można traktować kogoś w ten sposób? Dlatego chciałam wam podziękować, bo teraz mam wyjebane na to co mówią o mnie ludzie, oni i tak zawsze będą gadać, zawsze coś im będzie nie pasować, a ja nie mam zamiaru się zmieniać przez kogoś kto ma problem z samym sobą. / s.
|
|
 |
|
Po wczorajszej kłótni wyobrażasz sobie że dziś przyjedzie, przeprosi, zatroszczy się. W głowie nawet masz nieśmiały obraz tego że gdy otwierasz mu drzwi on stoi z czerwoną różą, skruszoną miną i posmutniałymi oczami. Myślałaś, że porozmawiacie, że zapyta jak się czujesz. I nagle przychodzi esemes od niego który wyrywa Cię z tego idealnego przebiegu zdarzeń który toczy się w twojej głowie. Czytasz "nie będziemy się dziś widzieć ok?" i w wyobraźni sama sobie wymierzasz siarczysty policzek za naiwność, która tak często Cię rani i pozbawia uśmiechu na twarzy.
|
|
 |
|
I tak oto właśnie moje życie ograniczyło się do leżenia w łóżku umieszczonym pomiędzy czterema ścianami, których najbardziej w świecie nie znosze..
|
|
 |
|
~Z każdą minutą, każdym nowym dniem kocham cię coraz mniej..
|
|
 |
|
To wszystko kiedyś się skończy. Wszystkie szkolne znajomości, przyjaźnie, które miały trwać wiecznie. Skończą się codzienne spotkania, kilkugodzinne rozmowy, wieczorne rozkminy na gadu, jazdy na rowerze. Zacznie się nowe dorosłe życie, nie będzie w nim miejsca na spotykanie się z ludźmi. Zacznie się praca od rana do wieczora, brak czasu na cokolwiek. Tak, przyszłość, której cholernie się boje i, której nie chce. / s.
|
|
  |
|
Możesz nie być jej pierwszym, jej ostatnim, lub jedynym. Kochała wcześniej, może kochać ponownie. Jeżeli teraz kocha Ciebie, to co innego się liczy? Nie jest perfekcyjna, ty też nie jesteś, razem też możecie nigdy nie być doskonali, ale jeżeli potrafi cię rozśmieszyć, skłonić do myślenia, i przyznania, że jesteś człowiekiem i popełniasz pomyłki, zostań z nią, i daj jej jak najwięcej. Może nie myśleć o tobie w każdej sekundzie dnia, ale da ci cząstkę siebie o której wie, że mógłbyś nią złamać jej serce. Więc nie rań jej, nie zmieniaj jej, nie analizuj jej, i nie oczekuj od niej więcej niż może dać. Uśmiechaj się kiedy cię uszczęśliwia, daj jej znać kiedy cię denerwuje, i tęsknij kiedy jej nie ma.
|
|
 |
|
Chcemy żeby ludzie nas doceniali, chwalili, sypali komplementy, mówili, że jesteśmy ładni, inteligentni, a gdy tylko usłyszymy jakieś miłe słowo wypieramy się tego, zaprzeczamy. Ktoś kto nas chwali w odpowiedzi dostaje „nie, nie prawda”, a wystarczyłoby powiedzieć głupie „dziękuję” i przyjąć ten komplement, nie wypierać się go, bo nawet jeśli ktoś próbuje nam mówić coś miłego to w końcu przestanie, bo jego cierpliwość się skończy. / s.
|
|
|
|