 |
|
Ponad 700 km odległości. Poznanie przez przypadek, wymiana numerami telefonu, rozmowy. Nigdy bym nie pomyślała, że mężczyzna którego tak na prawdę nie znam, zawróci mi w głowie. Czułam, że jestem Tobą zauroczona, ale tłumaczyłam sobie, że tak nie można, że przecież nigdy się nie spotkamy, nigdy nie połączy nas nic więcej niż internet. Ty sam twierdziłeś, że nie miałeś mnie za kandydatkę na swoją partnerkę. Po pierwszym spotkaniu, ukłuło mnie coś w serduszku na Twój widok. Co najśmieszniejsze, też nie miałam Cię za kandydata na partnera. Lecz z biegiem czasu, stałeś się mi tak bliski, że w momencie kiedy musisz wracać nie potrafię opanować łez. Czuje, że jesteś wszystkim co mam, że bez Ciebie nic nie będzie miało sensu. Wcześniej serce twarde jak głaz, a w tym momencie jest brak skorupy. Najbardziej boję się tego, że nie mam nad niczym kontroli, że facet którego obdarzyłam największym uczuciem na świecie, nie czuje do końca tego co ja i okłamuje się w swoich uczuciach.
|
|
 |
|
"Zanim naplujesz mi w twarz /Lekko w sobie się skulę /i powiem że żałuję /Że kiedyś cię znałem /Że byłem z tobą na ty..." ..
|
|
 |
|
"Obym nie była jak zwykła bateria, obyś ty mnie tylko nie wyczerpał... Bądź normalnie." ..
|
|
 |
|
"Lato takie łatwe jest
/Jesień czasem piękna też
/Zima, zima niech nas sprawdzi-i
/A wiosną razem zbudźmy się" ..
|
|
 |
|
~Dobrze wiesz, że ja chciałabym cię mieć
/A to nigdy przecież nie uda się, bo gdy cię mam, to przestaję chcieć
/Co słodkie było zaczyna piec..
|
|
 |
|
~Mógłbyś mnie mocno potrzymać za rękę, gdy wisi wzrok na mnie zły..
|
|
 |
|
"Nie mam spokojnych nocy, a dni mam tęskliwe, gdy wciąż o sobie przypominasz.
Nie boję się być sama, ja to nawet lubię, przy tobie tylko siebie gubię..." ..
|
|
 |
|
"Nie odprowadzaj mnie do drzwi
/Skoro nie chronisz moich dni
/I nie otwieraj okna by
/Pomachać na do zobaczenia..." ..
|
|
 |
|
"Dłonie moje rozwiąż już, uwolnij kark.
Dotyk twój nie miły mi, pozwól mi wstać.
Jestem coraz dalej a ten niemy strach uż na zawsze będzie między nami stać... " ..
|
|
 |
|
"Zapętlone wkoło dni pędzą do dna. Może tam zatrzyma się ten niedobry czas. Uwolnij mnie..." ..
|
|
 |
|
"A gdyby tak uciec stąd przez otwarte okno?
Lecieć jak młody ptak.
/Coraz wyżej i lżej, aż mnie wciągnie słońce
/Gdyby tak uciec stąd" ..
|
|
 |
|
Na pierwszy rzut oka nie był nadzwyczajny. Z jego włosów nie tworzyły się niesforne loki, miał ludzko zwyczajną fryzurę, bez zarostu dającego jego twarzy jakiegoś charakterystycznego wyglądu, o przeciętnym wzroście. Jego strój nie przykuwał uwagi, był o barwach ciemnych, stonowanych, w jakie ubiera sie 90% osób spotykanych na ulicy. Nawet po jego opaleniźnie nie można było wywnioskować, że co roku spędza wakacje na Rodos, czy w Alicante. Posturą też nie grzeszył. Na pierwszy rzut oka wyglądał przeciętnie. Wyglądał, dopóki z jego łobuzarsko zarysowanych ust, które na pewno szalenie cudownie całują, nie wydobyło się pierwsze słowo. Jego głos sprawił, że moje oczy zabłysnęły tak, że musiałam je spuścić na dół, jednocześnie przy tym kilkukrotnie szybko mrugając, aby ugasić ich nienaturalny blask, który rozbłysnął w całym pomieszczeniu. A na widok jego uśmiechu, całe moje ciało zwariowało..
|
|
|
|