  |
|
Wieczór. Wracałam zmęczona treningiem. Nagle usłyszałam wyłaniającą się z torby melodyjkę - zawsze dzwonił, gdy wiedział, że mam przechodzić przez ten ciemny park. Czułam się wtedy bezpieczniej. Rozmawialiśmy, gdy nagle zobaczyłam grupę kolesi stojących przy ławce. Powiedziałam mu o tym. Wiedziałam, że szykują się kłopoty - kazał mi grać na czas i rozłączył się. Zdziwiona szłam z trzęsącymi się nogami przed siebie. Typki zaczęli się do mnie rzucać. Próbowałam załagodzić sytuację, ale nic z tego - zabrali mi torbę, gdy nagle zobaczyłam jak w naszą stronę biegnie grupa kolesi - to byli jego kumple. Kojarzyłam ich. W kilka minut swoje rzeczy miałam z powrotem. Spytali czy jestem cała i odprowadzili mnie pod dom. Ciągle zadawałam pytanie: "Ale jak, skąd?". W końcu jeden z nich spojrzał na mnie, zatrzymał się i dodał: " Masz tak zajebistego chłopaka, że dba o ciebie nawet z odległości, doceń to."
|
|
 |
|
"to boli" - chcesz krzyczeć, a jednak milczysz. Krzyczysz wzrokiem, ale on nie słyszy, nie widzi i nigdy nie usłyszy, nigdy nie zobaczy. Nie łudź się. Przyzwyczajaj się.
|
|
 |
|
... zamykasz oczy by powstrzymać potok łez, zaciskasz zęby by stłumić dźwięk bólu, Twoje ciało się buntuje i zaczyna drżeć, zaciskasz dłonie by wytrzymać. I wtedy słyszysz swoje imię wypowiedziane miękko, delikatnie, pół szeptem, otwierasz powoli oczy, których źrenice panicznie wirują w poszukiwaniu Jego wzroku. A On całuje Cię delikatnie w czoło kładzie się obok, jak najbliżej, wpatruje się w Ciebie głaszcząc Cię po włosach i policzkach. Twoje ciało powoli się uspokaja, a oddech normuje. On Cię głaszcze i całuje w czoło, aż zaśniesz, a nawet dłużej, całą noc. I już jest dobrze, jest cudownie.
|
|
 |
|
Zawsze na Twoje pytanie czy wszystko w porządku będę odpowiadać, że tak nawet jeśli tak nie jest. Nie potrafię inaczej choć wiem, że do niczego to nie prowadzi no może tylko do jednego... do tragedii .. :(
|
|
 |
|
Może trzeba to przeczekać, ale nie wiem już czy to jest mądre.
|
|
 |
|
Wiem, że stałam się zimna. Cieszę się, jak głupia, gdy wiem, że jesteś gdzieś tam, wykończony myślami o mnie. Należy Ci się.
|
|
 |
|
ˇ Byliśmy na tej samej imprezie. Około pierwszej kumpel uniósł w górę pustą butelkę po piwie. -Gramy, pytanie albo wyzwanie! -zagaił. Usiedliśmy w niedbałym kręgu, kolejne osoby zaczynały kręcenie. W końcu szkło trafiło w Jego dłoń, a kręcąca się butelka w końcu zatrzymała się wskazując na mnie. -Wyzwanie. -wymamrotałam. Uśmiechnął się do mnie, na co serce zabiło zdecydowanie za szybko. Tak dawno tego nie robił. -Pocałuj mnie. -polecił mi na co zareagowałam krótkim lękiem. Zbliżyłam się do Niego i połączyłam nasze wargi w całość na dobrą minutę, delektując się na powrót Jego bliskością. Wróciłam na swoje miejsce i zakręciłam niedbale, przyjmując współczujące spojrzenia znajomych, którzy doskonale wiedzieli jak bolało mnie rozstanie. Butelka wykonała ostatni obrót i zatrzymała się, na Nim. -Pytanie. -podrapał się po karku. Przełknęłam ślinę. -Kochasz mnie jeszcze? -wybełkotałam. - Jak wariat. -odpowiedział po czym otworzył ramiona ze świadomością, że zaraz się w nich znajdę.
|
|
 |
|
Bóg nie po to stworzył kobietę by czuła przyjemność. Kobieta została stworzona by ją dawać a nie brać...
|
|
 |
|
"Kobieta nie pragnie pięknego, nagiego męskiego ciała. Chce męskiej duszy. Potrzebuje podziwiać tego, kto zdejmuje z niej koronkową bieliznę i dotyka jej ciała. Ale przede wszystkim chce zachwytu w oczach mężczyzny. Lubi się w nich przeglądać. Bo tym, co żywi kobiecą namiętność, jest jego pożądanie. Świadomość, a najlepiej pewność, że on chce jej, i tylko jej. / tancorek
|
|
 |
|
Chciałabym od Ciebie dostać więcej delikatności, subtelności, wrażliwości, czułości, ciepła i namiętności
|
|
|
|