 |
|
.` I odszedł . Tak bez żadnego wyjaśnienia . Bez żadnego żegnaj . Bez żadnego spierdalaj . Tchórz , odszedł jakbyśmy się nigdy nie znali..
|
|
 |
|
.` miłość nie po to jest na świecie, by nas uszczęśliwiać. Myślę, że jest po to, aby nam pokazać, jak silni potrafimy być w cierpieniu i dźwiganiu brzemienia ..
|
|
 |
|
.` .. a ja wciąż się uśmiecham. zagryzam wargi i idę przed siebie. bo ludzie, mający na celu moje nieszczęście nie, są warci moich przeszklonych źrenic o łzach, nie wspominając !
|
|
 |
|
.` Musisz iść, wbrew przeciwnościom tego świata. Idź, nawet jak nie masz już do kogo wracać..
|
|
 |
|
.` czasem lepiej stracić kogoś na zawsze , niż ciągle spotykać , wiedząc , że to koniec ..
|
|
 |
|
.` Jedna chwila może dać Ci szybko szczęście, ale może też w sekundę zabrać to co najważniejsze..
|
|
 |
|
.` Uwielbiam gdy patrzymy się w nasze oczy i nagle pojawia się ten uśmiech , który pokochałam od razu..
|
|
 |
|
.` Nie potrafiła oprzeć się Jego urokowi.Dlaczego tak bardzo Go kochała? Te Jego oczy pełne tajemniczości i romantyczności.Całkowicie zawrócił Jej w głowie i namieszał w życiu..
|
|
 |
|
Niechcący to można strącić szklankę ze stołu, a nie kogoś zranić. -.-
|
|
 |
|
Nie potrafie słowami wyrazić tego co czuje.Alfabet jest chyba za mały, ale ogolnie chcialabym uciec od samej siebie, czuje sie strasznie.Ostatni raz pisze o Tobie , bo wydaje mi sie ze to chyba niczego nie zmieni,aby pogorszy.A więc żegnam , cześć, pa, elo, siema, hej, siemka - tak ciężko się pożegnać..
|
|
 |
|
.` uchyliłam drzwi, a kiedy tylko zobaczyłam Go po drugiej stronie, zatrzasnęłam je z trzaskiem. - daj mi minutę! jedną! jedno zdanie! - krzyknął stojąc nadal na moim ganku. nacisnęłam na klamkę i wyszłam do Niego siadając na leżaku. - mów. - poleciłam odwracając wzrok. kucnął przy mnie kładąc mi dłoń na kolanie. - patrzę na idealną dziewczynę. dziewczynę, którą nieświadomie zraniłem. skrzywdziłem mojego anioła. - wydukał muskając palcami moje udo. łzy ciurkiem spływały po moich policzkach. - wciąż czekałaś, aż się zmienię, aż zrozumiem. a ja byłem coraz gorszy, prawda? - skinęłam potwierdzająco zaciskając drżące dłonie. podniósł się, pocałował mnie w czoło i ruszył w stronę furtki. - kocham. tylko zbyt późno to zrozumiałem. - dodał zostawiając mnie.
|
|
 |
|
Człowiek przemija przytłoczony przez problemy dnia codziennego. I najgorsze, że nie może nic z tym zrobić.
|
|
|
|