 |
|
Wiesz co strasznie boli? Kiedy masz przyjaciół a jak coś się stanie to zostaje tylko jedna osoba, która mieszka kawał od ciebie. Moi się posypali. I to jest śmieszne bo masz przyjaciół a co do czego to nie masz nawet z kim wyjść na spacer pogadać. / J.
|
|
 |
|
Wychylasz się nieco i spoglądasz w przód. Tak, to Twoja przyszłość. Uśmiechasz się i zaciskasz swoje palce nieco mocniej na Jego dłoni. - Jesteś, jesteś tam! - krzyczysz Mu do ucha z wyraźną ulgą na twarzy. Siedzicie we własnym pociągu, który wciąż gna na przód. Czasem występują sprzeczki i wtedy - zmieniacie wagony. Rozdzielacie się na moment, puszczacie swoje dłonie, ale mimo tego, że osobno: to tak naprawdę przez cały czas razem. Nie możecie dopuścić, aby wtedy, gdy ktoś rzuci przeszkody na drogę - doszło do rozpadu serc. Aby Wasze życie zmieniło drogi i rozjechało się w dwie różne strony świata. Rzeczywistość potrafi być brutalna, wypełniona tłumem ludzi, którzy lubią wciąż coś burzyć zamiast budować. Sęk w tym, aby walczyć o siebie nawzajem do upadłego - nawet, gdy rozleje się potok, raniących słów, powróci przeszłość, teraźniejszość wbije parę sztyletów w klatkę piersiową - walczcie o Waszą przyszłość. /happylove
|
|
 |
|
Sobą spełniłeś moje największe marzenie.
|
|
 |
|
Nazywają mnie idealistką, ale niech spojrzą na mnie w momencie, gdy piję herbatę i słucham melodii, przy której buduję w głowie kolejne piętra mojej przyszłości. Spójrzcie tylko w moje oczy, gdy opowiadam o Nim. Spójrzcie wgłąb mojego serca, gdzie swój dom mają moje uczucia. Tu nie chodzi oto, że na nosie mam wciąż założone okulary przez, które widzę wszystko barwniej od Was. Tu nie chodzi oto, że ja trzymam w prawej dłoni pędzel i koloruje nim swoją rzeczywistość. Tu chodzi oto, że ja, jeśli kocham to od zawsze na zawsze. Możemy przysiąść, któregoś jesiennego wieczoru, a opowiem Ci o tym jak tak naprawdę moim życiu był, jest i będzie zawsze tylko jeden Mężczyzna. Moje serce nie ucieka ku innemu, ono przywiązano jest na wieczność do jednego człowieka i czy to grzech, czy to powód do wyśmiania, czy to głupota, że wierzy w prawdziwą, niekończącą się miłość? /happylove
|
|
 |
|
I znowu przed snem to samo.
Całuję Cię myślami.
|
|
 |
|
Ty jesteś silny, ona subtelna. Ty ja poprowadź, będzie Ci wierna
|
|
 |
|
Moja pierwsza miłość i mój pierwszy spacer .. Po niej pierwszy raz odczułem taką stratę
|
|
 |
|
Widzę jak patrzysz na mnie... Dla nich nic nie znaczysz, ale może zaczniesz dla mnie.
|
|
 |
|
Koleżanki twierdzą: "Nie ma związków na odległość. Zostaw to i pieprz go, nie trać czasu na bezsenność." Wiesz, że usnąć ciężko, gdy wokół tylko ciemność.. Wpatrując się w księżyc, nie mogąc go dosięgnąć, chcesz być ze mną, ja chce być z tobą i kropka!! Dotrwać musimy, choć by to miało potrwać. Odsunąć zasłonki by słońce mogło dostać się. Żyjąc chwilą, w której razem powitamy nowy dzień. Ej.. przecież wiem, że tak samo myślisz.. Że nasz wspólny sen już wkrótce się ziści. I odejdzie w cień wszystko czego się baliśmy, więc patrzymy na kalendarz z myślą, że to tylko liczby.
|
|
 |
|
Może zadzwoniłbym do ciebie z budki, mówiąc, że zależy mi na tobie i jestem smutny.
|
|
 |
|
Nie chce czuć nic, polej mi wódki, zapije pamięć i chuj z tym.
|
|
|
|