 |
|
dziś w swiecie spotykam tylko brudne i zepsute
serca, ja potrzebuję czułości a to mnie nazywają
miłosci morderca
|
|
 |
|
chce wrócić do czasów, gdy było beztrosko.
Czemu kurwa tak szybko chciałem dorosnąć?
|
|
 |
|
ludzie od zawsze uważali mnie za cichą wodę. aż do momentu, w którym zaczęłam rwać brzegi ich naiwności. / tonatyle
|
|
 |
|
nieważne, co przyniesie przyszłość. moje serce już zawsze będzie należało tylko do niego. / tonatyle
|
|
 |
|
wierzyłam, że odpocznę. los zgotował mi jednak prawdziwą męczarnię. / tonatyle
|
|
 |
|
słabi walczą silni rozumieją. / tonatyle
|
|
 |
|
Bardziej od pieniędzy, potrzebujesz miłości. Miłość to siła nabywcza szczęścia.
|
|
 |
|
Nic mi z Ciebie nie zostało.
|
|
 |
|
cały czas ramię w ramię, obiecuję, nie kłamię, też
podobnie jak ty stawiam na zaufanie
|
|
 |
|
ból to tylko przejsciowe uczucie, dasz radę z nim
tylko wtedy kiedy masz siłe trwac w tym trudzie.
|
|
 |
|
Zmęczone oczy obserwują świat przez pryzmat
łez dystans, ludzki spokój, chociaż w sercu bitwa.
|
|
 |
|
Jestem smutny czując, że ty jesteś smutna i
mimo, że mam humor to coś mnie wkurwia.
|
|
|
|