 |
|
nauczyć się żyć.
z tęsknotą.
od niedzieli do piątku.
|
|
 |
|
Umysł pracuje z każdym dniem wolniej, niedługo zapomnę Twój numer telefonu, adres.. potem nie będę nawet pamiętać jak miałeś na imię, zapomnę że byłeś.
|
|
 |
|
mogę być twoim światłem w tunelu, odbiciem w lustrze, cieniem na chodniku, pieczęcią w sercu.
|
|
 |
|
Odchodząc byłam pewna, że nie zostawisz tak tego, będziesz walczył. Nie walczyłeś.
|
|
 |
|
Jak gdyby nigdy nic wracasz, mówisz, że tęskniłeś, a ja wymiękam, bo przecież tak jak ja to nikt nie tęsknił i nagle zapominam o wszystkim, co bolało, chociaż przecież bolało tak bardzo, że się nie da zapomnieć..
|
|
 |
|
to jest jak obsesja, odrętwienie ciała, a pobudzenie serca.
|
|
 |
|
Można mieć nadzieję, ale nie można nią żyć....
|
|
 |
|
jestem pewna że zatęsknisz. może to będzie tylko chwila moment ułamek sekundy ale zatęsknisz wiem to. może będziesz wtedy stał w kolejce po fajki a może będziesz słuchał dobrego rapu. albo będziesz z nią poczujesz jej zapach i stwierdzisz że nic nie dorówna mojemu. ale zatęsknisz. przeleci Ci przed oczyma wszystko. każdy mój uśmiech każda łza. każda chwila spędzona razem. zatęsknisz.
|
|
 |
|
'Chcę odpocząć,mam wyjebane i tak na końcu będzie,że to ja jestem chamem.'
|
|
 |
|
dobrze że to ty jesteś tu tą mądrzejszą stroną i w czas ogarniasz sytuacje/cociebolikurwo
|
|
|
|