 |
|
Co czułeś, kiedy już wiedziałeś, że za chwile odejdę na zawsze ? Że każdy mój gest kierowany w Twoją stronę jest ostatnim ? Że ostatni raz widzisz moje łzy, że ostatni raz patrzysz w moje oczy . Że ostatni raz możesz się do mnie przytulić i usłyszeć bicie mojego serca , że już nigdy nie wrócę. ? Co czułeś ?
|
|
 |
|
To boli. Najbliżsi w przeciągu tak krótkiego czasu potrafią tak po prostu wyjść z życia zostawiając bałagan. Przy okazji odrywając kawałek serca zarezerwowany dla nich. Jeśli tak dalej pójdzie to nie będę już mieć serca./lokoko
|
|
 |
|
Dokładnie rok temu w dzień moich imienin dostałam sms-a od mojej pierwszej miłości, od chłopaka, z którym przeżyłam swój pierwszy pocałunek. Koło 1 rano wiadomość z życzeniami "Najlepszego Kotek:*" Jak mi się ciepło zrobiło na sercu wtedy. Byłam szczęśliwa miałam jakaś cichą nadzieję, że może coś z tego wyjdzie ale nie aż tak mocno. Nie jestem zawiedziona, że nic nam nie wyszło. Ale pomimo tego, że nigdy nie byliśmy razem coś nas łączyło i miał szacunek do mnie żeby wysłać tego głupiego sms-a z życzeniami. Dzisiaj pamiętała tylko rodzina o imieninach, ale to nic. Tak, oczywiście miło by było gdyby teraz pan K były chłopak wysłał życzenia, aczkolwiek nie oczekuje tego. Wiem, że ma teraz dziewczynę, życie mu się ułożyło. Może nawet nie wie, że dzisiaj moje 'święto' , bo rok temu my się jeszcze nie znaliśmy,,, Podobno powinnam być choć dziś szczęśliwa.. Jednak wychodzi na to, że jestem smutna, z pękniętym sercem, bez żadnego poczucia szczęścia.../lokoko
|
|
 |
|
I jest jakoś smutno jakoś brak ochoty na cokolwiek , przez wydarzenia dziejące się ostatnim czasem .. I jakoś pusto. I czegoś brakuje ../lokoko
|
|
 |
|
Znów uczucia rozdzierające się na pół pomiędzy Tak a Nie. W głowie pojawia się tysiąc myśli za i przeciw. I ciągle dręczące pytanie iść na tą imprezę czy nie. Bo jest duże prawdopodobieństwo ,że On tam będzie z nią, ze swoją dziewczyną. A nie wiem czy jestem wystarczająco silna by patrzeć na nich szczęśliwych, zakochanych w sobie. Aż serce mi się zatrzymuje na samą myśl ,że mogę ich zobaczyć razem w miłosnym uścisku.. Niby jest też możliwość ,że nawet gdyby byli mogę ich nie spotkać bo to duża impreza. Wiem to będzie bolało, ale muszę z tym walczyć, muszę tam iść. Już jestem tego pewna. pójdę tam w najlepszych ubraniach jakie mam, umaluje się najlepiej jak będę potrafiła, założę swój najładniejszy uśmiech i będę udawać przed nim, że jestem szczęśliwa, że nie cierpię. Będę chodzić dumnie z uniesioną głową i śmiechem na ustach. Najlepiej by było gdyby zobaczył co stracił, nawet tak gdybym nie musiała na niego patrzeć i na nią, ale jeśli będzie taka sytuacja zniosę to zewnętrznie./lokoko
|
|
|
|