 |
|
Dlaczego? Bo zasługujesz na kogoś, kto nie będzie miał całego szeregu spraw ważniejszych, spraw istotnych, pasji, przyjaciół, znajomych, innych priorytetów, kto będzie miał więcej czasu lub po prostu lepiej go zaaranżuje i wpisze Cię w swoją codzienność w pierwszej kolejności. Kogoś, kto będzie lgnął do Ciebie, tylko do Ciebie i tylko z Tobą będzie chciał spędzać swoje wolne godziny. Bo jestem nielojalna, niepoprawna, nie taka jaką mnie chcesz. Bo zaczynam tu nowe, inne życie. Bo nie potrafię się poświęcać do tego stopnia, nie widząc tego samego w zamian. Bo nienawidzę tej zazdrości i właśnie ona popycha mnie jeszcze silniej w stronę tego, o co byłeś, a nie powinieneś się na mnie wkurwiać. I wszystkie te "bo", "ponieważ" i główne powody nie mają żadnego znaczenia, kiedy chcesz słuchać i wierzyć tylko jednemu - jestem kurwą, bo mam innego.
|
|
 |
|
Wchodzisz w to z przekonaniem o własnej samokontroli, broni, która Cię nie zawodzi, którą wykorzystasz przeciwko mnie, kiedy Ci się znudzę, gdy trzeba będzie spróbować czegoś nowego. Zapominasz tylko, że zbroja działa na zewnątrz, a nie chroni serca. Ono pozostaje obnażone i nagle zaczyna bić za szybko. I sytuacja wygląda inaczej, niż przy dziesiątce tamtych innych kobiet, bo dzisiaj to ja Cię zostawiam i to Ty cierpisz.
|
|
 |
|
Widząc wasze zdjęcie jak się całujecie, widzę ,że zmieniłeś się .. Wyglądasz bardziej przystojnie.. . Przez łzy widzę was szczęśliwych i wiesz co promieniejesz przy niej .. Jak to jest Ty cały w skowronkach z radością w sercu, a ja samotna, brakuje mi Ciebie.. Nie mam powodów do radości bo Ty nim byłeś. Ty dawałeś mi te szczęście całym sobą.. Dlaczego tak jest? przecież mieliśmy być razem na ZAWSZE tylk tyle dla Ciebie znaczy zawsze ? Patrząc z ledwością na to zdjęcie wiem , że to ten sam Ty, że nadal się śmiejesz cieszysz tak samo .. I wiesz co brakuje mi Ciebie , nadal Cię Kocham ../lokoko
|
|
 |
|
Zauważyłam że zaczynam ranić ludzi ważnych dla mnie ( rodzinę , przyjaciół , chłopaka ) W sumie nie rozumiem czemu, nie rozumiem po co to wszystko, nie rozumiem tego wszystkiego, tych wszystkich spraw. Czasem wydaje mi się że nigdy nie będę "odpowiednią" , "wystarczająco dobrą " kobietą chociażby dla swojego przyszłego męża czy dobrą matką dla swoich dzieci które w przyszłości zapewne będę mieć. Czuje że pasowałoby się zmienić, chociażby w małej cząsteczce , zmienić swój złośliwy charakter, zmienić tą obojętność którą często okazuję. A to wszystko czemu? Zmieniło mnie wiele sytuacji .. to nie była " nieszczęśliwa miłość " jak większość borykających się z tym problemem nastolatków ma , tylko z ogromną obojętnością mojego ojca. Chciałabym by zauważył moją osobę , żeby było tak jak dawniej , a ja wtedy zaczęłabym szanować te wszystkie uczucia które sprawiają że świat staje się piękniejszy.
|
|
 |
|
20 dni do Wakacjii !!! Nie licząc weekendów yupii ;d Mmmmm;P /lokoko
|
|
 |
|
5 dni weekendu za szybko w suumie minęło .. Mogłoby to jeszcze trochę potrwać, bo znów wieczorami będę za dużo myśleć.. Teraz czekam na wakacje .. No i po drodze jakieś wagary i weekendy oczywiście krótsze ale są .. /lokoko
|
|
 |
|
Szczerze ? To ja już mam głęboko w poważaniu to co kto o mnie myśli. Za dużo się starałam o wszystkich, próbowałam wszystko naprawiać , zwracałam się miło do każdego. A co otrzymywałam w zamian minę pogardy, salwy śmiechów, krzyki na mnie złosć. Nie chcę tak ..Ja już nie wiem co mam robić ze swoim życiem ale wiem ,że to jest na pewno dobra decyzja bo psychikę to ja mam zniszczoną .. Elo../lokoko
|
|
 |
|
2. Jeszcze trochę , a kto wie czy bym się z nim nie pokłóciła . Byłam trochę zła na niego i na nie , ale nie przejmowałam się poszłam sobie do innych moich znajomych i się bawiliśmy świetnie , śmiejąc się wygłupiając, potem ja tańcząca przy ognisku. Nagle patrzę ,że on przyszedł do tych znajomych , z którymi się bawiłam siadając i mówiąc ,że w końcu się wyrwał od tamtych ..Jakoś nie mogłam być miła, blokada mi się włączyła więc nie podchodziłam nawet do niego..Za chwilę znowu się któraś przy nim pojawiła..Olałam to spojrzeniem i zaczęłam się zbierać do domu Kazałam mu wstać bo siedział na mojej bluzie, podaje mu rękę na pożegnanie ten buziaka chcę. Dałam mu pożegnałam się i wyszłam z reszta moich .. Nie pomyślałabym,że mogą być tak perfidne../lokoko
|
|
 |
|
1.
Kurwa!!!! Nie cierpię jak ktoś mówi mi co mam robić i jak mi się w coś wpierdala.. no to wczoraj pokazali klasę , super świetnie, nie spodziewałabym się, że one będą na tyle perfidne, że odciągną go ode mnie. No bo przecież zapewne według nich zbyt bardzo się cieszyłam, śmiałam przebywając z nim i gadając do siebie słońce misiu, mężu. Nie no kurdę potrzebowałam czegoś takiego od kumpla mojego najlepszego przytulenia i tego wszystkiego..Ale nie one perfidnie odciągnęły go ode mnie zakładając na niego nogi siadając mu na kolana przytulając go i całując..ja nie byłabym zazdrosna i zła gdyby nie fakt, że zrobiły to perfidnie. /lokoko
|
|
 |
|
Ty decydujesz o czynach, nigdy czyny o tobie. Godzinami ćwiczysz pchnięcie w serce nożem. / Pih
|
|
|
|