 |
|
Czasem trzeba stracić, żeby coś zrozumieć, wziąć się za siebie ciekawe czy tak umiem. / wchujutomam
|
|
 |
|
najlepiej to w chuju miej i nikomu nic nie mów, bo widzisz trzeba liczyć na siebie bo nie wiadomo na kim się przejedziesz. / rudy .
|
|
 |
|
i wiesz, w pewnym momencie myśli gubią tempo, w pamięć uderzają wspomnienia z chwil, w których wszystko czego pragnęłaś było jakby na wyciągnięcie dłoni, przeszłość i związany z nią całokształt powraca. po raz kolejny przez wyobraźnie przewija się jego uśmiech, tak wciąż nieustannie idealny, on będący gdzieś obok, ujmuje twoją dłoń w swej, przytrzymuje z całej siły przy sobie, a ty opierając się o jego klatę piersiową, z szeptem obietnic i jego delikatnym oddechem na ustach, zasypiasz. / endoftime.
|
|
 |
|
pamiętam tamto zimowe popołudnie, kiedy podając mu dłoń przedstawiłam się i z uśmiechem na twarzy odeszłam na bok, widziałam kątem oka jak patrzy, jak swoim spojrzeniem próbuje jakby przywołać do siebie. po chwili z papierosem w ręku stał już obok, odważając się złamać barierę nieznania się każdym swoim słowem powodował uśmiech, chociaż przecież tak naprawdę znaliśmy się parę godzin, czułam, że jest coś, tak wspólnego, co łączy każdą z dusz. kilka miesięcy później, to z jego uśmiechem przy swoich ustach budziłam się każdego dnia, z jego cichym szeptem w głośnikach telefonu zasypiałam. to właśnie On, nawet ten minimalny ból usiłował dzielić na pół, przy okazji biorąc w ręce odpowiedzialność za moje życie, nigdy nie pocieszał słowami, zawsze doskonale wiedział, że są nieistotne, tutaj wręcz nieważne, wystarczał jeden ruch. przyciągał do siebie i przytulając, likwidował strach przeszywający źrenice, momentami czując jego bicie serca przy swoim, ożywiał wszystko od wewnątrz. / endoftime
|
|
 |
|
nie mam nic, nie mam nawet pomysłu, jestem sam, ale walczę jak trzystu. / oxy.gen & sokol - Angela
|
|
 |
|
gdybym wiedział wtedy że istniałaś, przyszedłbym . / oxy.gen & sokol
|
|
 |
|
jesteś ostrą zawodniczką, masz co chcesz, możesz wszystko. / sobota
|
|
 |
|
i chuj mnie obchodzi jak tym gardzą na wylot, przyjdzie czas, pokażę dziwką, jak bardzo się mylą. / vnm
|
|
 |
|
trzymaj fason małolacik i nie pozwól się zeszmacić
ziomek biedni czy bogaci szanuj braci. / peja
|
|
|
|