 |
|
Ostatnio rzadko się uśmiecham.
|
|
 |
|
Jak każdej nocy stał obok i patrzał na jej łzy. Chciał dotknąć jej policzka ale tylko duchem był. Usiłował jej powiedzieć, że ma żyć, że musi być, że kocha ją, że widzi i jest cały czas. Poczuł ból, zawsze tak było, kiedy ją boli, jego też - jak żyłem też tak było - pomyślał. Położyła się na łóżku i zwinęła w kłębek a on jak zwykle kleknął przy jej łóżku i nucił wolną uspokajającą melodię wiedząc, że i tak go nie słyszy. W pokoju był bałagan, wszędzie walały się książki i kartki. Na biurku i parapecie zaschnięta krew mówiła mu, że ona sprawia sobie ból, tak bardzo cierpi. Po jego twarzy popłynęły łzy i z zaskoczeniem stwierdził, że dusza też potrafi płakać, bardziej ludzko niż by przypuszczał. Przyłożył dłoń do jej policzka i złożył delikatny pocałunek. Przepraszam - szepnął tylko raz a ona skrzywiła się przez sen jakby go usłyszała.
|
|
 |
|
Powodem nie przymusem być chcę.
|
|
 |
|
Niespodzianki , spełnione i niespełnione nadzieje poprzedzone nieoczekiwanym biegiem wydarzeń, zakończone odważnymi decyzjami . Łzy dające ukojenie w nieodwzajemnionej miłości, a także radość z chwil spędzonych z ludźmi, którzy zostawią po sobie w moim życiu pamiątkę jaką są wspomnienia. Odwaga w wypowiedzeniu słów, które wbrew pozorom zraniły . Miesiące oczekiwania na lepsze jutro, chęć niesienia pomocy. Zrozumienie, że każdy człowiek zasługuję na odrobinę szczęścia. Wystawienie uczuć,myśli i mnie samej na próbę . 2011 rok - ułamek lekcji życia./retrospekcyjna
|
|
 |
|
Kradniesz sekundy dla złodzieja czasu.
|
|
 |
|
To coo , udanego sylwestra życzę i Nowego 2012 roku ; D
|
|
 |
|
- idę zaraz bałwana zrobić . - ta , chyba z błota : D
|
|
 |
|
gdy zobaczyłam jak kobieta zapala papierosa podczas mszy, to aż mi piwo z ręki wypadło.
|
|
 |
|
Czekałem kiedy powiesz mi, że jesteś dla mnie, że jesteś ze mną, że ja i Ty, to coś, co jest na pewno, że jest naprawdę.. że to, co było między nami wciąż jest i wciąż jest ważne.
|
|
 |
|
Też bym chciał codziennie z żoną jeść śniadania, lecz jak chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz mu o swoich planach.
|
|
|
|