 |
|
Mój Boże, gdzie muszę pójść, żeby uwolnić się od siebie?
|
|
 |
|
UKŁON W STRONĘ LUDZI DZIĘKI KTÓRYM ŚWIAT DA SIĘ LUBIĆ!
|
|
 |
|
Upłynęło trochę czasu, zanim przestałem jej wszędzie wyglądać, zanim się przyzwyczaiłem, że popołudnia straciły swój kształt, zanim moje ciało przestało wreszcie tęsknić do jej ciała, czasami sam dostrzegałem, jak moje ramiona i nogi szukały jej we śnie
|
|
 |
|
Serce wrasta mi w żebra z samotności
|
|
 |
|
Myślę o tobie, ale ciszej, coraz ciszej, tak byś nie słyszała jak zapominam
|
|
 |
|
Powtarzając “dobranoc”, nie dałbym ci zasnąć
|
|
 |
|
Burdel mi się w mózgu robi, wielki bałagan, nieporządek
|
|
 |
|
Oszaleję jeśli on natychmiast nie powie mi, że mnie kocha.
|
|
 |
|
Ciężar myśli mnie przygniata, wolno zapadam się w łóżko. Ledwo widzę na oczy choć nadal nie mogę usnąć, nadal oddycham wódką, choć nie mam czym już rzygać.
|
|
 |
|
Czasami wydaje Ci się, że nie masz po co żyć. I wtedy wpadasz w jego ramiona, które nadają sens temu wszystkiemu.
|
|
 |
|
Możesz znaleźć go, w każdym biciu mojego serca.
|
|
 |
|
Szczęście to nie ilość pieniędzy, które masz, tylko ludzie w twoim życiu, którzy pomagają ci tworzyć piękne wspomnienia.
|
|
|
|