 |
|
Wszystko już było, oprócz nas...
|
|
 |
|
Wybaczam ci, jesteś tylko opartym na pochodnych węgla, niestabilnym, organicznym, głupim tworem.
|
|
 |
|
Miałem tego dość, a przyszedł ktoś kto pozabierał bezsenność dla mnie rysując wspomnienia.
|
|
 |
|
Dzisiaj wracam do wspomnień bo to zamknięty etap I patrze światu w twarz zamiast przed nim uciekać
|
|
 |
|
Chce mi się rzygać, chce się znów napić, otwieram oczy i jestem sam
|
|
 |
|
Dziś jestem sam tu, nie ma tu ziomków, koksu, szmul
|
|
 |
|
Nie ufaj mężczyźnie, który umie tańczyć.
|
|
 |
|
Nie mam nic mentalnie, więc świat nie może mi nic odebrać.
|
|
 |
|
Mam tego dosyć już, nie chcę już tak żyć, oszukuję znów tu sam siebie, że do Ciebie nie czuję już nic.
|
|
 |
|
Zjem, wypiję, spalę, potem dalej gdzieś pofrunę.
|
|
 |
|
Nie mam nic mentalnie, więc świat nie może mi nic odebrać.
|
|
 |
|
Żeby być mną musiałbyś wątpić więcej, wiedzieć, że kończy się czas na mońce w kiejdzie.
|
|
|
|