 |
|
No więc... kim jesteś ty?
- Tej siły cząstką drobną,
co zawsze złego chce i zawsze sprawia dobro.
|
|
 |
|
Zadzwoń do mnie rano, ale proszę zrozum najpierw
Że moje życie to chaos i pasmo zmartwień
|
|
 |
|
Jutro okłamiesz mnie po raz ostatni.
|
|
 |
|
Karma wraca, skurwysyny. Bramka w pierwszych minutach, remis, a potem przegrana gospodarzy. Tym razem Wiślacy, nie Lechici się zblamowali. 2:1 po chaotycznym, ale ostatecznie zwycięskim meczu dla Kolejorza. Trzy punkty do tabeli, drużyna się przełamała, choć Bartas twierdzi, że Lech zawsze miał dobre końcówki sezonu, więc nie trzeba było się martwić... Szkoda tylko, że Legia wciąż ucieka i nie gubi punktów. Dobrze jest, ale mogloby być lepiej.
|
|
 |
|
Bliżej o spojrzeń wymianę
o parę słów wyczytanych z ust.
|
|
 |
|
W końcu znowu jest za co żyć,
ale nie ma za co umierać,
czas na miłość,
miłość na czas,
zero czułych słów,
zero do zera
|
|
 |
|
Imię twoje znam od chwili, ciebie aż od dwóch,
więc pozwól chwilom trwać, bo tak jak dziś nie będzie nigdy już.
|
|
 |
|
Chce mi się milczeć
o sprawach ważnych,
chce mi się krzyczeć
o sprawach żadnych.
|
|
 |
|
"Chcesz wbić mnie w podłogę, wypierdalam pod sufit. (...) ale jak toniesz, to ja podam ci dłoń, zamiast brzytwy." < 3
|
|
 |
|
"Czasem zdarzy się wtopa, często robię coś na opak, bo każdy z nas się nieraz o jakieś gówno otarł. (...) Życie da ci w kość, ziomuś. Powiem ci prawdę, jesteś jak złodziej, mówiący o tym, ze się nie kradnie. To takie łatwe oceniać innych ludzi tak jak ty byś sobie kurwa nigdy rąk nie pobrudził. Bo w gabinecie luster jesteśmy tacy sami i bardzo często sami sobie zadajemy rany. (...) Ja nie dam się omamić. Wszyscy niby tym gardzą, a każdy z nas jest po części hipokrytą i kłamcą"
|
|
 |
|
Samotnie witam was,
ten blady krążek to moja twarz .
|
|
|
|