 |
|
pilna wiadomość. coś oryginalnego dla chłopaka na rocznicę?
|
|
 |
|
A to wiesz? Wiesz, jaką porę roku uwielbiam najbardziej, a jakiej nienawidzę? Jaką herbatę lubię najbardziej, a iloma łyżeczkami cukru słodzę zwykłą? Czego w mojej szafie jest najwięcej i dlaczego? Jakiej muzyki słucham i która piosenka jest tą moją ulubioną? Jakie wieczory mnie męczą, ale jednocześnie jest ich najwięcej? Dlaczego lubię wracać do domu późną porą i najczęściej w deszcz? Jaki kształt ma mój ulubiony łańcuszek, który czasami gości na mojej szyi? Po której stronie śpi mi się lepiej, a co muszę mieć obok, bym zasnęła spokojna? Czego w sobie nienawidzę i jaki mam zły nawyk? Co uwielbiam narzucić na siebie, gdy jest zimno i w czym się najlepiej czuję? Ile zajmuje mi ogarnięcie się przed wyjściem gdziekolwiek? Co poprawia mi humor i co robię, gdy jestem smutna? Każdego wieczoru robię jedno i to samo, wiesz co? Wiesz w co chciałabym wierzyć, ale nie chcę kolejnych rozczarowań? Dlaczego nienawidzę planów i tak rzadko o nich mówię? Jakie kwiaty kocham, wiesz? Cokolwiek?
|
|
 |
|
A gdyby tak przestać umierać co wieczór, a umrzeć naprawdę?
|
|
 |
|
Chyba pękam. Kurwa, na pewno. Tak, uwierzyłem na parę dni, że wstanę po tym wszystkim. Tak, powtarzałem. że sobie poradzę. Tak, łudziłem się, że zapomnę o tym i będę żył, żył nic więcej. Ale nie umiem. Te słowa rozpłynęły się jak dmuchawiec na wietrze wraz ze mną. Nie jestem w stanie walczyć dłużej. Nie mam sił, zabrakło ich na starcie. A jak mam dobiec do mety? Potrzebuję serca, potrzebuję tlenu, potrzebuję Jej. To takie chore, mieć wszystko, a nagle zostać z niczym. Czuję się jak bezdomny. Wyrzuciła mnie z naszego domu miłości jednym zdaniem. Chowając w nim tyle dni, godzin, tyle łez i uśmiechów. Tyle pięknych chwil. Zapomniałaś o nich, zamykając zamek. Ja nie potrafię, są mną, moim życiem. Żyję nimi. Nic innego mi nie pozostało.
|
|
 |
|
sram na Ciebie fałszywa koleżanko! :*
|
|
 |
|
Ona sama nie szukała miłości lecz,
gdy zobaczyła go nie miała wątpliwości,
chciała tylko jego oczu i ramion on
patrząc na nią chyba czuł to samo.
|
|
 |
|
zimne piwko, fifka i zioło
pięknie wszystko, dziś na wesoło
grube lolo skręcam, jaram mała
jarzysz? smażysz? nie? to nara
|
|
|
|