 |
|
it is never too late to mend / .
|
|
 |
|
zaśmiałam się odkładając telefon. ' taa wypadek, jajcarze ' napomknęłam. wstając z kanapy znów usłyszałam dzwonek swojego telefonu. ' kuurde, co oni chcą. znów się napierdzieli i będą wydzwaniać. ' pomyślałam lekko poddenerwowana. ' no słucham Cię? ' zapytałam . ' Olka wychodź szybko. Jedziemy do szpitala. Twój Kuba miał wypadek. Czekam pod blokiem . ' Jego głos był całkiem poważny, jakiś zmieszany, wystraszony. Nie miałam pojęcia co się dzieje. Wykręciłam numer do Kuby - cisza. Wyszłam. Na zewnątrz panowała okropna pogoda. Wsiadłam na tyły samochodu kolegi. Nagle kumpel odwrócił się , spojrzał ze łzami w oczach na mnie i powiedział ' Kuba nie żyje ' . Wpatrując się w Jego oczy ciągle prosiłam Boga by za chwile usłyszeć śmiech lub słowa ' żartuję '. Nie wiedziałam co mam zrobić, czułam rozrywające uczucie od środka. Łzy zaczęły lecieć mimowolnie. Zaczęłam się dusić. Żal, smutek i lawina pytań rozwalała mi głowę. To był koniec i to nie tylko Jego. / buziaczek.and.cukiereczek
|
|
 |
|
to kwestia szczerości, nie żaden wybór.
|
|
 |
|
boję się zobowiązań. nie chcę ci nic obiecywać, niczego na siłę nazywać. nie wyznam ci nagle wszystkiego, co czuję. ale mogę być, całkiem blisko. mogę być oparciem, o ile nie obciążysz mnie zbyt mocno, dobrym słuchaczem, albo poprawiaczem nastroju. mogę być kim chcesz, tylko nie czyń mnie zbyt ważną. nie jestem dobra w byciu czyimś wszystkim.
|
|
 |
|
A dziś? Dziś pokaże Ci, że też potrafię się bawić . Pójdę do Twoich kolegów po czym upije sie i będę się z Ciebie śmiała razem z nimi .
|
|
 |
|
Niewiarygodna radość z istnienia drugiej osoby .
|
|
 |
|
Niektórym ludziom chce się przyjebac za to, że oddychają | dzyndzeel
|
|
|
|