 |
|
Znasz to uczucie gdy nie wierzy w ciebie nikt?
Musisz uciec, ale nie wiesz którędy masz iść
i gubiąc kluczyk gubisz ich,
nie mów nic, zanim runie domek z kart w piach
|
|
 |
|
Tu nie ma nic za darmo, chcieliśmy wolności,
tak bardzo jej pragnąc, pierdoląc ten pościg
|
|
 |
|
Oni pokazali jak mam żyć, ja chyba nie chcę tak,
którędy iść, dzisiaj pieprzę ich świat,
nie mam nic, z krzyku tylko zdarte gardło,
ale nim wstanie świt po cichu powiesz że było warto.
|
|
 |
|
Nie pozwól, żeby kłamstwem życie Ci zatruli.
|
|
 |
|
Bo najbardziej tęsknię, gdy trzymam Cię za rękę...
|
|
 |
|
Słuchaj skarbie ja nie należę do bogaczy Ale stać mnie zawsze żeby pójść z tobą na spacer.
|
|
 |
|
bez pojęcia, bez oddechu, na oślep, byle szybciej, byle dalej, więcej
|
|
 |
|
kocham, tylko trochę autystycznie .
|
|
 |
|
Nie chcę czuć tego że coś tracę.
|
|
 |
|
jeżeli Ci na mnie zależy, to znajdziesz drogę do mnie nawet przez piekło.
|
|
 |
|
To jest szóstka, wyłącz jeśli nie wytrzymasz dłużej
To jak sześć uderzeń bata, które poczujesz na skórze
|
|
|
|