 |
|
za dużo pytań. za mało odpowiedzi. za dużo niedomówień.
|
|
 |
|
zbyt wiele rozczarowań, by uwierzyć od nowa.
|
|
 |
|
bo może znaczysz dla mnie więcej niż sam wiesz. Bo może pragnę Cię bardziej, niż ktokolwiek kiedyś pragnął Cię.
|
|
 |
|
' i chcę żebyś zawsze była uśmiechnięta, żeby było widać jaka jesteś piękna. ' to wróć pajacu!
|
|
 |
|
chodzili na długie spacery i rozmawiali o tym, co ich dzieli i łączy zarazem. czasem patrzyli sobie w oczy, odrobinę bardziej pewnie niż zwykle. i przytulali się, czasem.
|
|
 |
|
kochać czasem znaczy umieć nie być razem.
|
|
 |
|
tylko go lubię. nie zakochałam się jeszcze w nim, wciąż mogę powiedzieć mu żegnaj, ale lubię go, naprawdę lubię i na razie to mi wystarcza.
|
|
 |
|
uśmiechnął się do mnie, burząc w ten sposób wewnętrzny mur, jaki wzniosłam, żeby się obronić przed zakochaniem się w nim po uszy
|
|
 |
|
nie, nie mam okresu, po prostu jesteś idiotą.
|
|
 |
|
odeszły mi wszelkie chęci, już nawet oddycham z przymusu.
|
|
 |
|
zapalić papierosa z zawartością radości zamiast nikotyny.
|
|
 |
|
z zasady lubię w życiu porządek, z przyzwyczajenia lekki burdel.
|
|
|
|