 |
|
Bywa, że trzeba (...) każdego poranka przekonywać się do sensowności rzeczy najprostszych, zaraz po przebudzeniu, samotnie w łóżku o wiele za dużym mówić do siebie jak pielęgniarka do niedołężnego pacjenta: "A teraz wstaniemy, otworzymy okna, wywietrzymy mieszkanko, umyjemy się"; Róża się boi, bo z czasem może dojść do tego, że przestraszona nagłym bezdechem będzie musiała sobie po kilka razy dziennie przypominać: "Oj, musimy oddychać, jeśli przestaniemy oddychać, to już nie pożyjemy, a przecież chcemy sobie jeszcze trochę pożyć, mimo wszystko, prawda?"
|
|
 |
|
Na początku był ból. Ogromny, niewyobrażalny ból. Łzy, popękane serce i mnóstwo smutnych piosenek, królujących na mojej liście najczęśniej odtwarzanych. Później złość. Złość na niego, na to jak się zachował i że wszystko zniszczył. Odizolowanie się od świata i wymazywanie z pamięci wszystkiego co dotyczyło i przypominało jego. Teraz? Akceptacja. Poddanie się. I tylko walczę z szybkością bicia mojego serca, gdy staje się dotępny. I tylko walczę ze wspomnieniami, których jest za dużo.
|
|
 |
|
Zaczepiam swojego brata, a potem drę się przez pół domu, że mnie bije.
|
|
 |
|
Olewam ludzi, którzy chuja o mnie wiedzą , a pierdolą. Elo.
|
|
 |
|
Może życie bez przeszkód byłoby zupełnie nudne.
|
|
 |
|
Rozmawiam z tobą, więc wiem co to stracony czas, dziwko.
|
|
 |
|
Morał jest krótki i nam bardzo znany, lubimy jointy więc je jaramy.
|
|
 |
|
Sprawiedliwość? Kto Cię tak okłamał ? nie jeden w nią wierzył i się załamał bo przeżył dramat.
|
|
 |
|
Dziwka to zawód, suka to charakter. Kurwa to zachowanie, szmata to kwestia wyglądu. Jesteś dziwkosukokurwoszmatą.
|
|
 |
|
Bo słodkie ideały to największe dupki .
|
|
 |
|
Było miło , dziękuje i spierdalaj.
|
|
|
|