 |
Czasem słońce, czasem chuj Ci w dupę.
|
|
 |
Lubie ogrzewać Twoim imieniem zimowy poranek, posypywać cynamonem i zanurzać w jabłkowej herbacie, lubię mysleć o Tobie i wierzyć w Twoje o mnie myślenie, lubię czekać na falowane linie słów i czytać pomiędzy nimi ,lubię fantazjować o pierwszym pocałunku gdzieś między czapką a szalikiem ,pierwszym dotknięciu co zsunął się z notatek wprost na drżące dłonie Lubię...
|
|
 |
- bądź. - po co? - bo życie mnie przeraża. bo boje się samotności. bo... gdy jesteś wszystko inne zostaje gdzieś daleko... bo czuję się spokojniejsza i bardziej pewna jutra... bo Twój uśmiech sprawia, że moje myśli są spokojniejsze, bardziej rzeczywiste i poukładane...
|
|
 |
poprawiasz mi humor lepiej niż milion kostek czekolady, lody z filmem i koc z herbatą. kocham Cię bardziej niż dobrą książkę nocą i czekoladowy budyń. pragnę Cię bardziej niż wspiąć się na mont everest, przepłynąć la manche i zobaczyć Paryż. bo każda z tych rzeczy, jeśli nie ma Cię przy mnie - nawet myślami - wydaje się bezbarwna.
|
|
 |
I znowu się zawodze na Tobie, nienawidze. Unosisz mnie do samych gwiazd, krążę po niebie w Twoim zapachu a potem tak naiwnie i niespodziewanie spadam na samą ziemie i ciężko mi się podnieść. Cicho płaczę i wspominam znowu naiwnie jak było kiedyś. A teraz gdy potrzebuje Twojej ręki na otarcie łez, boję się po nią sięgnąć by się znów nie zawieść.
|
|
 |
Niech się skończy ten pojebany, zawirowany tryb, niech ktoś zmieni bieg, przeprogramuje życie, wciśnie inny przycisk, albo niech po prostu to wyłączy.
|
|
 |
potraktowałeś mnie jak papierosa, zapaliłeś, degustowałeś smakiem a później zgasiłeś i zdeptałeś.
|
|
 |
|
Jeden krok z Tobą jest lepszy niz tysiące mil w gwieździstą noc.
|
|
 |
Znowu przyszedłeś ubrany w uśmiech... Z bukietem miłości w ręku. Przyjmuję Cię ubrana w strach. Na kolację przygotowałam smutek, bo boję się, że nadejdzie chwila, gdy przestaniesz przychodzić.. / mandarynkowy_karmel
|
|
 |
Żeby nie jeść samotnie, jem z telewizorem.
|
|
 |
|
♣ Żono moja! - Mężu mój, ja Cię nie kocham, boś Ty chuj!
|
|
 |
- co tam masz? - magia. - co? to przecież zwykła cebula. - nie pierdol, to tap cebl!
|
|
|
|