 |
|
dławię się przenikającą mnie tęsknotą. ze łzami w oczach spoglądam na nasze wspólne zdjęcie stojące na moim parapecie, dopijam jeżynową herbatę, w Twojej bluzie i ze łzami w oczach kładę się na łóżko. tylko kilka rzeczy przypomina mi o tym, że kiedykolwiek byłeś w tym mieszkaniu, że leżałeś w tym samym miejscu co ja, że ściany upijały się Twoim głosem, a ja siedziałam na krześle wpatrzona w czekoladowe tęczówki, uderzające mnie swoim niesamowitym blaskiem.
|
|
 |
|
przy kolegach zgrywał twardziela, skurwiela bez uczuć, człowieka chorego na znieczulicę. dla mnie nie było to istotne, bo gdy byliśmy sami wszystko zmieniało się w mgnieniu oka. mówił o miłości. dużo i często. przytulał mnie jak nikt inny wcześniej. potrafił płakać. nie raz błagał mnie o przebaczenie. całował mnie tak, że motylki rozpierdalały mi żołądek. ofiarował poczucie bezpieczeństwa. mordował swoim nieziemskim uśmiechem. wtedy byłam jego księżniczką, skarbem, którego rozpieszczał najmocniej jak się dało. narkotyki? nie wymawiał przy mnie nawet tego słowa. liczyłam się tylko ja, nikt inny.
|
|
 |
|
kochała go, bez wzajemności, ale mocno, chorowała z miłości. wieczorami leżała samotnie w swoim za małym łóżku i wyklinała na cały świat. nazywała się naiwną idiotką, często płakała na szkolnym korytarzu, a on nawet nie spojrzał. marzyła o tym, by obdarował ją uśmiechem, ale nie chichotem, słyszalnym za jej plecami. wiedział, że ona go kocha, drwił sobie. prawdziwy mężczyzna bez serca, chory egoista.
|
|
 |
|
Nie mogę pogodzić się z tym, że już nigdy nie muśniesz opuszkami palców mojej twarzy, nie porwiesz do tańca przy śpiewie ptaków, nie odgarniesz kosmyka włosów rozrzuconych przez wiatr, nie przeskoczysz przez kałuże zimnego jesiennego popołudnia. Nie mogę pogodzić się z tym, że Ciebie już nie ma, nie ma Cię dla mnie. / aniusssia
|
|
 |
|
Był dla mnie portem, do którego mogłam zawinąć podczas burzy. Wiedziałam, że w Jego ramionach wiatr nie zakołyszę mną w żadną ze stron. / aniusssia
|
|
 |
|
Nie był muzykiem, ale wiedział, którą strunę serca musnąć uczuciem, żeby zaczęło drgać. / aniusssia
|
|
 |
|
Zapytał z czym kojarzy mi się ciepło. Nie mogłam powiedzieć, że z Jego ramionami. Z lekkim uśmiechem odpowiedziałam: z domem, uśmiechem mamy, zapachem ciast i latem. / aniusssia
|
|
 |
|
Otwieram okno, nie przeszkadza mi przeszywające zimno wpadające do środka. Jest tak pięknie, światła migoczące w dali są piękne, niebo, szum wiatru, który uśpił już niejedną osobę i moje myśli, też są piękne, pierwszy raz od tak dawna, nieskazitelne. / aniusssia
|
|
 |
|
i wkurzasz mnie strasznie. Jesteś leniwa i zawsze masz czas, nie lubisz sprzątać i funkcjonować bez kompa. Pijesz kawę w nadmiarze i słuchasz smutnych piosenek. pomagasz wszystkim dookoła, a swoje uczucia ukrywasz przed światem. Potrafisz się uśmiechać, pomimo, iż serce pęka z bólu i jesteś taka jak ja, dlatego właśnie Kocham Cię Najmocniej! :* //bereszczaneczka
|
|
 |
|
To właśnie Ty dajesz mi radość, a Twoja obecność dodaje otuchy. Wesołe oczy, cudowny uśmiech - są dla mnie definicją Szczęścia. Kocham. //bereszczaneczka
|
|
|
|