 |
|
Chciałam po prostu wszystko naprawić i żyć dalej.
|
|
 |
|
Co prawda wspomnień nikt nie może mi odebrać,
ale i tak boli, że nie możecie być tu i teraz
i chodzić ze mną razem po krętych losu ścieżkach,
pocieszać po porażkach, cieszyć po zwycięstwach.
Razem tak wiele, choć obiektywnie prawie wcale,
ale piękna była każda chwila spędzona razem.
|
|
 |
|
Dobrze jak ludzie w związku się czasami kłócą. Lepsze to niż obojętność, niż machnięcie ręką na problemy i udawanie, że nic się nie dzieję. Gdy się kłócicie to znaczy, że obojgu Wam zależy, że to wszystko jeszcze ma dla Was sens i próbujecie naprawić to co po drodze się pierdoli.
|
|
 |
|
i.... nie chce chcieć. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Czasami ktoś pyta o Ciebie...zastanawiam się wtedy co Ty mówisz, gdy nasi wspólni znajomi pytają o mnie. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Daj mi choć jeden powód, a wstanę i pójdę dalej. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Wspomnienie Ciebie przychodzi tak nagle, a wraz z nim przeszywa mnie ból, rozpacz i cholerna potrzeba Twojej obecności. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
To bardzo boli i stanowczo zbyt długo się goi. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Ja tylko znów chce Cię mieć przy sobie. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
I boli bardzo, ale to nic.... od tego bólu znacznie gorsza jest ta pieprzona bezsilność, świadomość tego, że nie można zrobić już nic. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
mam nadzieję, że docenisz każde ze słów jakie kieruję do Twojej zagubionej duszyczki. na pewno chciałbyś wiedzieć jak teraz wyglądam. moje włosy są roztrzepane jak zwykle, a makijaż zniszczyłam płacząc. w tym przypadku 'kocham Cię' to za mało. jesteś moją morfiną. drżę na samą myśl, że uciekniesz. czekałam na Ciebie mimo cierpienia i niesamowitego strachu. wytrzymywałam każdy cios, chociaż nieraz rozrywał mi serce. jestem jak pies, którego jesteś właścicielem, wciąż trzymasz mnie na emocjonalnej smyczy. tylko jej nie puszczaj! nie chcę zostać sama. nigdy nie byłam waleczna, zawsze poddawałam się na starcie, a dziś dalej idę przed siebie, bo wiem, że czekasz na mecie. metą jest nasz dom, nasze słodkie dzieciaczki, brak uzależnień, brak innych, my, nasze idealne życie planowane przez całe miesiące.
|
|
 |
|
kiedy Ty imprezujesz, ja odpalam fajkę i piszę na klawiaturze tak szybko jakby to miały być ostatnie kliknięcia w życiu. próbuję odnaleźć zapomnienie w pisaniu, naiwnie wierząc, że może ono ukoi moją zdruzgotaną duszyczkę. tak kurewsko potrzebuję Twojego dotyku, ale nie tak łatwo mi go zdobyć. raz jesteś na tak, raz na nie. kłócimy się, zrywamy, całujemy, wracamy. serce irracjonalnie zbliża mnie do Ciebie, tak jakby potrzebowało naszego związku na stałe, choć wie doskonale, iż jest to zupełnie nierealne. dławię się słonymi łzami, znów brakuje mi powietrza.
|
|
|
|