 |
|
Skłamałes znów , a teraz patrzysz jak odchodzi.
|
|
 |
|
jak zacięta płyta , ciągle ta sama śpiewka .. ale obiecałes jej
|
|
 |
|
ponad prawem , pijana własną nienawiścią .
|
|
 |
|
yszty,
panna Cie pomału niszczy
|
|
 |
|
I pamiętam choć już lat minęła kopa
|
|
 |
|
Dziś jest dziś, nie wiem na co jutro trafię
|
|
 |
|
Wróci później to, co było wcześniej
|
|
 |
|
Każdy dzień przeżywać jakby był tym ostatnim
Pogrążeni w matni, chcąc być ponad tym
|
|
 |
|
Ty masz z tym problem, mnie to bawi
|
|
 |
|
Po Piąte!
To widziałeś mnie oka kątem
W piątek
Przed klubem z rozpalonym jointem
I usłyszałeś coś piąte przez dziesiąte
I sam sobie dopowiedziałeś wątek
|
|
 |
|
Jak jest gorąco ma być goręcej,
jeśli jest dużo to ma być więcej tej.
|
|
 |
|
Nade mną nieba bezkres,
wokół mnie szary bezsens
powiedz co to za miejsce, gdzie tu sens jest.
|
|
|
|