głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika pierdooooolisz

jakiś głos szeptał do ucha ostatnią część wersu  że ty i ja  że jak to tak  i że to nie ma sensu.!   studio pokój

lovalova dodano: 26 czerwca 2012

jakiś głos szeptał do ucha ostatnią część wersu, że ty i ja, że jak to tak, i że to nie ma sensu.! / studio pokój

Wiem  po co żyję  po co tu jestem. By znaleźć szczęście i dać komuś szczęście    Hemp Gru

lovalova dodano: 26 czerwca 2012

Wiem, po co żyję, po co tu jestem. By znaleźć szczęście i dać komuś szczęście || Hemp Gru

Nie ważne jaką definicję słowa kocham stworzyłeś  ważne byś potrafił wyrazić ją w praktyce.

notcorrect dodano: 25 czerwca 2012

Nie ważne jaką definicję słowa kocham stworzyłeś, ważne byś potrafił wyrazić ją w praktyce.

Wieczorna gra sentymentów.

notcorrect dodano: 25 czerwca 2012

Wieczorna gra sentymentów.

Za mocno Cię kocham  zgiń.   sztanka  lovuu

sztanka__lovuu dodano: 25 czerwca 2012

Za mocno Cię kocham, zgiń. / sztanka__lovuu

Ty mrugasz do mnie okiem  ja rozbieram Cię wzrokiem  najpierw rozbierany poker  potem wciągnę Cię jak kokę   Buczer

lovalova dodano: 25 czerwca 2012

Ty mrugasz do mnie okiem, ja rozbieram Cię wzrokiem, najpierw rozbierany poker, potem wciągnę Cię jak kokę //Buczer

Może zostanę księdzem? Nie wnikaj. Choć jedyna alba  jaką chciałbym mieć na sobie  to Jessica   Huczuhucz

lovalova dodano: 25 czerwca 2012

Może zostanę księdzem? Nie wnikaj. Choć jedyna alba, jaką chciałbym mieć na sobie, to Jessica //Huczuhucz

Już raczej nie będziemy mogli zacząć od nowa  lecz pamiętaj  że jesteśmy ustawieni na browar   Zeus

lovalova dodano: 25 czerwca 2012

Już raczej nie będziemy mogli zacząć od nowa, lecz pamiętaj, że jesteśmy ustawieni na browar //Zeus

ja chce uciekać  umrzeć tam gdzie są gwiazdy. Znów Cię ujrzeć jak się uśmiechasz bez okazji  od tak   Bonson

lovalova dodano: 25 czerwca 2012

ja chce uciekać, umrzeć tam gdzie są gwiazdy. Znów Cię ujrzeć jak się uśmiechasz bez okazji, od tak //Bonson

jakiś tydzień temu  ja w siatkówce jestem oburęczny  ale wolę na lewą  więc przeważnie wystawiaj mi na lewą  czasem na prawą   dzisiaj   o matko  wystawiłaś mi na prawą!   miało być czasem na prawą!   ale to nie był ten czas   jak Go ogarnę  będę mistrzem.

definicjamiloscii dodano: 25 czerwca 2012

jakiś tydzień temu "ja w siatkówce jestem oburęczny, ale wolę na lewą, więc przeważnie wystawiaj mi na lewą, czasem na prawą"; dzisiaj - o matko, wystawiłaś mi na prawą! - miało być czasem na prawą! - ale to nie był ten czas / jak Go ogarnę, będę mistrzem.

te wszystkie rozstania nie musiały kończyć się bezsennością  otulaniem kołdrą  gdy drżało całe ciało i przygryzaniem wargi  by milczeć  nie krzyczeć z bólu. nieporozumienia nie musiały oznaczać zerwanych znajomości. nie powinny popłynąć łzy w tak wielu momentach  kiedy wystarczyło odwrócić się  nie dyskutować. ścieraliśmy sobie serca  upadając. zapominaliśmy  że potknięcie nie musi mieć następstwa w upadku.

definicjamiloscii dodano: 25 czerwca 2012

te wszystkie rozstania nie musiały kończyć się bezsennością, otulaniem kołdrą, gdy drżało całe ciało i przygryzaniem wargi, by milczeć, nie krzyczeć z bólu. nieporozumienia nie musiały oznaczać zerwanych znajomości. nie powinny popłynąć łzy w tak wielu momentach, kiedy wystarczyło odwrócić się, nie dyskutować. ścieraliśmy sobie serca, upadając. zapominaliśmy, że potknięcie nie musi mieć następstwa w upadku.

wsypywanie płatków do miski ciepłego mleka z ledwo co otwartymi oczami. włóczenie się niczym zombie do łazienki z czekoladowymi resztkami pomiędzy jedynkami. zero myśli o tym  że może warto byłoby wyprostować włosy czy zrobić choć lekki makijaż. byle co i plażówka. pościeranie się  pocięcie  powybijanie niektórych części ciała  plus ciągły uśmiech. prysznic i powrót na piasek  by wrócić późnym wieczorem i paść wprost do łóżka. mimo przeciągającego się niemiłosiernie roku szkolnego  wakacjami pachnie!

definicjamiloscii dodano: 25 czerwca 2012

wsypywanie płatków do miski ciepłego mleka z ledwo co otwartymi oczami. włóczenie się niczym zombie do łazienki z czekoladowymi resztkami pomiędzy jedynkami. zero myśli o tym, że może warto byłoby wyprostować włosy czy zrobić choć lekki makijaż. byle co i plażówka. pościeranie się, pocięcie, powybijanie niektórych części ciała, plus ciągły uśmiech. prysznic i powrót na piasek, by wrócić późnym wieczorem i paść wprost do łóżka. mimo przeciągającego się niemiłosiernie roku szkolnego, wakacjami pachnie!

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć