 |
|
nienawiść, najtrwalsze z uczuć, ciągną ku niebu, wypalone serc żerdzie
|
|
 |
|
czas minie, obrót chwil zmieni w sekundę, sekunda zamieni się w rok, odkąd ściany są puste
|
|
 |
|
czuję ulgę albo pustkę, albo pustkę i ulgę, nie czuję nic tak pokrótce
|
|
 |
|
może mam własny świat, w którym panuje chaos
i kilka wad, przez które tyle się zjebało
|
|
 |
|
w odbiciu mego oka ma uśmiechać się ktoś inny?
|
|
 |
|
nie żałuję dużo doznań z przewagą gorzkich smaków
|
|
 |
|
kiedyś razem popatrzymy w słońce i będziemy się śmiali z tych wszystkich złych rzeczy, co nas spotkały
|
|
 |
|
słyszę twój głos
ty wciąż śmiejesz się tak jak obok mnie
czuję twój wzrok
jakbyś był tu
|
|
 |
|
nienawiść jest w nas
na końcu świata ty, po drugiej stronie ja
|
|
 |
|
ty moje niebo, moje piekło?
|
|
 |
|
Każdego dnia od nowa, w ten sam sposób, po tych samych ranach. [ yezoo ]
|
|
|
|