 |
I mam nadzieję, Że nie oszukuję sam siebie.
Znam siebie. Mógłbym znów się postarać
I przestać pić, przestać jarać, ale życie
Wzamian tępy śmiech ma dla nas
|
|
 |
Codziennie powtarzamy wciąż te same brednie,
Wiesz trzeba, to życie kopnąć w dupę, codziennie
Powtarzamy, że już więcej tak nie będzie,
Aż, któryś krzyknie zdrowie lejąc kolejną lufę.
|
|
 |
No i krzyczę 'weź mnie ratuj', kiedy patrzysz w moje oczy
Ale nie chcesz tego słyszeć, nic nie mówisz i odchodzisz
I znów płaczę, i chuj, że płaczę, co?
|
|
 |
Bo czasem jest tak, że brak mi nadziei,
Bo boję się wstać, bo boje się spaść
Na dno jeszcze raz .
|
|
 |
Śpię z komórką pod poduszką z myślą że napiszesz / shutthefuckup
|
|
 |
Nocą, kiedy powinnam spać, dopadają mnie najgorsze rozkminy / shutthefuckup
|
|
 |
Najcieplejsza kurtka nie zastąpi jego ramion / shutthefuckup
|
|
 |
Brakuje mi Twojego oddechu, Twoich ust, Twojego dotyku, Twoich słów, Twojego bicia serca ... Poprostu chciałam powiedzieć, że brakuje mi Ciebie ... / shutthefuckup
|
|
 |
Będąc przy Tobie, chciałabym zostać z Tobą na zawsze. Spędzić z Tobą resztę życia i planować przyszłość. Lecz w końcu trzeba się ocknąć i zejść na ziemię, tyle dobrego, że za marzenia nie karają / shutthefuckup
|
|
 |
' często słyszę od mamy jesteś bardzo przejarany, dopiero dwunasta a Ty już spaliłeś ze dwa gramy (...) mam tyle zielonego , że jestem zdolny do fotosyntezy '
|
|
 |
Nie mów mi w co mam wierzyć, bo dziś to jebię. Od paru lat już nie wierzę tu w nic prócz siebie.
|
|
 |
zapomnij o słowach szacunek poważanie
nie zasługujesz na mnie, bo zawiodłeś zaufanie
chuj w dupę za kurewskie zachowanie
|
|
|
|