 |
|
a serce to nie serce, to tylko kawał mięsa
|
|
 |
|
trwa bezstroska hormonada
|
|
 |
|
ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze :))))))
|
|
 |
|
jak nie pije, dyplomata, jak popije, wszystko lata
|
|
 |
|
chujowo jest tak strasznie tęsknić, wypalić prawie paczkę papierosów, żeby czas jakoś upłynął, łazić po domu, z góry na dół i na balkon i wiedzieć, że nic się nie naprawi, bo wtedy kiedy czas się powinien zatrzymać to on zapierdala i szczęście mija, jak pierdolona prędkość dźwięku, może nawet i to półtorej godziny Twojego głosu, fuck, znów przegrałam ~`pf
|
|
 |
|
to moje serce, przetnij je na pół, weź je przestrzel kanonadą kul to niebezpieczne jak lecący nóż, ekwilibrysty, który poszedł w cug
|
|
 |
|
jak mogłem pozwolić nam się wykrwawić?
|
|
 |
|
to uderza we mnie, coraz głębiej, nóż wbił się w balon, ups, to mój mózg
|
|
 |
|
chcę krzyczeć: to jest bez sensu, Twoje oczy - blask strach, Twoje oczy mają kolor mych kłamstw
|
|
 |
|
zimno na zewnątrz, w środku ogień, we mnie, w tobie ciągle płonie, powiedz czy spokojnie patrzysz w dół, stojąc na krawędzi, podziwiana przez tłum
|
|
 |
|
jeśli jesteś ze mną - uryźć mnie w szyję, to tak nierealne, ze aż możliwe, Twoje usta zachłanne
|
|
|
|