 |
|
Rozbierz mnie.
słowo w słowo.
a zobaczysz, ile noszę
milczenia
|
|
 |
|
Nie chce się ze mną kłócić - może tylko o poduszki czy rapera w głośnikach - a mimo to, nie przytakuje mi głupio na wszystko. Z podniesionym czołem zmierza się z moim charakterem i potrafi wytknąć mi błędy, nie opierając tego na swoich uczuciach, tym co Mu nie odpowiada we mnie, a wczuwając się wyłącznie w moją osobę i mówiąc "nie chcę tylko, żebyś potem czegoś żałowała, więc zastanów się czy na pewno chcesz to zrobić, powiedzieć". Słucham Go. Mimowolnie Go słucham, opierając to na dziwnie mocnej linii ufności. I zawsze ma rację, bez wyjątku, a ja boję się tego jak dobrze mnie już poznał.
|
|
 |
|
mówię, odpuszczam sobie, jednocześnie mając w sobie tyle zapału do walki. mówię, już mi się nie podoba, jednocześnie rozglądając się po całym korytarzu czy czasem nie ma go gdzieś w pobliżu. mówię, przecież on ma mnie gdzieś, jednocześnie wierząc, że to prawda. / samowystarczalna
|
|
 |
|
kilka miesięcy temu nie do pomyślenia było, że Twój pocałunek może mnie tak brzydzić, przecież wtedy nawet za minutę w Twoich ramionach chciałam oddać wszystko. / samowystarczalna
|
|
 |
|
lubię czasem położyć się późnym wieczorem do łóżka ,
włączyć Pezeta na full , przytulić się do misia , którego
nazwałam twoim imieniem i lubię czasem myśleć jak to
by było , gdybym mogła złapać cię za rękę , jak to by było
, gdybym mogła poczuć smak twoich ust i
co by było , gdybym mogła każdego zimnego wieczora
wtulić się w twoje ramiona i dochodzę do wniosku ,
że gdybym mogła powiedzieć z czystym sumieniem
, że jesteś mój umarłabym ze szczęścia .
|
|
 |
|
no chodź, powstrzymaj mój płaczi przytul mnie tak jak kiedyś.
|
|
 |
|
.nieważne ile nas dzieli, ważne ile nas łączy.
|
|
 |
|
jest chujowo, ale stabilnie.
|
|
 |
|
Przydałbyś się teraz, tu, blisko.
|
|
 |
|
Piąteczek. Aż człowiek budzi się z innym nastawieniem.
|
|
|
|