 |
|
problem tkwi w tym, że pewni ludzie są niezastąpieni. dlatego zamiast wlać w siebie szklankę wódki, wylewamy z siebie wiadro łez.
|
|
 |
|
`są miłości które zabijają`
|
|
 |
|
To życie już po kolana tkwi w marazmie.
|
|
 |
|
Milion próśb skierowanych do Boga, lecz on wcale słuchać nie chce...
|
|
 |
|
Czasami wyczekujemy czegoś niemożliwego, co doprowadza serce do rozbicia.
|
|
 |
|
Miała bardzo starą duszę, nie z tej epoki...
|
|
 |
|
Teraz powiedz mi, co myślisz, gdy widzisz jak się chowam? Czy przeraża Cię widok mojej krwi na Twoich dłoniach?
|
|
 |
|
Rozbieraj mnie powoli, ze wstydu, uprzedzeń, doświadczeń, do samej miłości, aż Bóg wstrzyma oddech.
|
|
 |
|
- Myślisz, że Bóg często płacze? [...] - Jeśli w ogóle Bóg istnieje, to powinien płakać przez cały czas. Wyć powinien, kur.wa! [...]
|
|
 |
|
Człowiek spragniony uczuć często karmi się złudzeniem.
|
|
 |
|
tak naprawdę to żadne z nas nie chce kochać. w życiu by nikomu nie przeszło to przez myśl. ale ktoś tam na górze dał nam tą zasraną pikawę. żebyśmy docenili i zdali sobie sprawę jak drugi człowiek może być dla nas istotny. najczęściej ten, który z początku jest dla nas przecież zupełnie obcy a z czasem staje się równie bliski co my sami sobie. to wszystko tylko po to, żeby zrozumieć że gdzieś na świecie jest pikawa o zupełnie innej konstrukcji ale chcąc nie chcąc bijąca w tym samym, równym tempie. i musimy docenić tą synchronizacje. ku drodze do szczęścia. ku ramionom w które można się wtulać w zimne wieczory. a przede wszystkim ku temu, żeby móc z szafki wyciągać dwie filiżanki przy porannej kawie. porannej, popołudniowej, wieczornej. całożyciowej.
|
|
|
|