 |
|
chce zimę chociaż jej nienawidzę.. chce ją ponieważ przypomina mi ona chwile spędzone z tobą!
|
|
 |
|
I ten wzrok. Patrzył na mnie jakby.. jakby mnie kochał. [whitedove]
|
|
 |
|
Zabrała moje szczęście i przywłaszczyła sobie. Kochana.
|
|
 |
|
Wiem, że zabijesz mnie swoją miłością, jednak mimo to - nie uciekam.
|
|
 |
|
Muszę Cię chyba bardzo mocno kochać, skoro swoją ulubioną piżamę zamieniłam na Twoją koszulkę.
|
|
 |
|
Uwierzyłabym w Twoją miłość, jeśli tylko pozwoliłbyś mi wtopić się w swoje ramiona. Jeśli dałbyś mi możliwość zakodowania swojego zapachu w mojej głowie. Przytulił mnie z całych sił i dał usłyszeć bicie swojego serca. Dał możliwość poznania smak ust. Jeśli ofiarowałabyś mi bezpieczeństwo, zaufanie i wsparcie. Jeśli zasypiałabym i słyszała w głowie Twoje słowa. Wtedy uwierzyłabym, że naprawdę mnie kochasz.
|
|
 |
|
przeolbrzymi głaz, w moim gardle, uniemożliwiający mówienie. i niemoc, bezsilność na taką skalę, że nawet łzy nie chciały ze mnie wyjść siłą, sprzeciwiając się moim nakazom. 10 piętro. butelka, za oblanie naszej miłości. i upadek. Ciebie i złożonych mi obietnic. mój uprzedni krzyk, że miłość dodaje skrzydeł. zaprzysiężenie, że miłość uskrzydla. Twoja chęć pokazania mi, że się ze mną zgadzasz. a jedyną myślą jaka mną targa, jest chęć ponownego zabicia Cię miłością.
|
|
 |
|
wpatrując się w smugi papierosowego dymu, widzę Twoje spojrzenie. przecież jest dosłownie wszędzie, a ja mimo wszystko powoli zapominam jak nerwowo skurczały się Twoje tęczówki, kiedy wypowiadałeś dwa,niezwykle prymitywne słowa względem mnie. palę. podoba mi się połączenie Ciebie i powolnej śmierci. z każdą kolejną sekundą, nikotywnowego tańca w moich płucach, jestem corazj bliżej końca. papieros za papierosem. sekunda za sekundą. umieram. raz, dwa, trzy - jestem coraz bliżej Ciebie kochanie.
|
|
 |
|
Kocham moje wyobrażenie o Tobie. Kocham każdy detal, z jakim Cię stworzyłam. Ubóstwiam każdą wadę, wszystko. Bo jesteś tylko mój. I mam pewność, ze nikt mi Cię nie zabierze. Nie pozwolę.
|
|
 |
|
Z całych sił odrzucę moją miłość do niego, byleby znów nie popełnić tego samego błędu.
|
|
 |
|
Masz ją. Wiesz co to oznacza? Że ja przestałam już istnieć w Twoim mniemaniu.
|
|
 |
|
Codziennie wieczorem przed snem, całowałam jego zdjęcie i mówiłam mu dobranoc. Łudziłam się, że może słyszy, że może istnieje jakaś magiczna więź między mną na Ziemi, a nim w niebie.
|
|
|
|