 |
|
`Bo jeśli tu nie pasuję, jeżeli to nie jest moje miejsce, tutaj przy Tobie, z twarzą otuloną Twoim ciepłym oddechem, w Twoich ramionach- to gdzie ja mam żyć?
|
|
 |
|
`Gdyby moje myśli biegały, przybiegłyby do Ciebie .♥
|
|
 |
|
`Powiedz mi prawdę . Powiedz mi ile dla Ciebie znaczę, jak bardzo mnie kochasz i przytul . Przytul mnie mocno . Wtedy będzie inaczej .
|
|
 |
|
`Czy wiesz, że gdy z Tobą piszę, rozmawiam, a nawet kiedy widzę, że uśmiechasz się do mnie, to czuję się jak księżniczka . Mam wtedy swą własną bajkę, a Ty jesteś jej głównym tematem .♥
|
|
 |
|
-A co jeśli Czerwony Kapturek kochał Wilka? -To jest wielce prawdopodobne.. -Więc? -Chory z miłości, obsesyjnie kochając Czerwonego Kapturka wolał ją zjeść, by nikt więcej nie mógł jej pokochać .♥
|
|
 |
|
, naciśnij F13 a miłość przybędzie .
|
|
 |
|
nie było Go. nie było Go w umówionym miejscu którejś środy, kiedy wywinął się nauką do testu z którego i tak dostał laskę. nie było Go, gdy chorowałam, nie byłam przez ponad tydzień w szkole. nie przyszedł do mnie, głupio śmiejąc się, że przecież nie chcę, żeby się zaraził. bywał, czasem - gdy miał ochotę się zabawić, spędzić ciekawie noc, czy ogólnie, czas. zostawił mnie samą tamtej jesieni, kiedy moje życie całkowicie się sypało.
|
|
 |
|
życie to zbiór potknięć - wychowawczyni zauważająca na ognisku przygotowane na później browce, pobrudzenie się czekoladą z batona między środkowymi lekcjami, skręcenie kostki, czy nadgarstka, przegrany mecz lub nieudana zagrywka. Ty, ja, wpadnięcie w Twoje ramiona, ten cały epizod, który pozostawił mi palące szramy na sercu, choć na dobrą sprawę nie czułam się, jak po zwykłym straceniu równowagi.
|
|
 |
|
`No to mam pecha . Przez dwa tygodnie się uzależniłam . Moje jedyne uzależnienie . Ale słodko, ironicznie.. / bnj .
|
|
 |
|
`Pluszowy miś, to twój konkurent . Macie wiele wspólnego : obaj jesteście do ściskania, do gniecenia, do serca, do targania . Tylko, że miś jest zawsze przy mnie . 1:0 dla misia . ♥
|
|
 |
|
nie bierz się za to - już zawsze będę wielbić naleśniki z monte, zawsze będę wyjmować z herbaty cytrynę i wsuwać ją bez krzywienia, zawsze będę chodzić z uśmiechem na mordzie, w szerokich bluzach i firmowych butach. kurde, jeżeli tak bardzo chcesz wprowadzić jakieś zmiany w moim życiu to łap serce i cholerny status związku na fejsie.
|
|
 |
|
uśmiech wpełzał na twarz, oczy iskrzyły się tajemniczo budząc przypuszczenia, że coś biorę, a w piersi dziwnie szumiało - te awarie serca przez Jego metr osiemdziesiąt.
|
|
|
|