głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika pesymistka17

 Twierdzisz  że mnie kochasz  a tak naprawdę nawet mnie nie znasz.. Nie wiesz jak wyglądam z rana  zaspana  nieumalowana i nieuczesana  nie znasz moich złych humorów  nie słyszałeś mnie nigdy podczas jednego z moich napadów śmiechu  nie wiesz jak uśmiecham się do słońca  kiedy jestem szczęśliwa  nie znasz mojego wzroku kiedy wpatruje się w gwiazdy  nie wiesz jak odgarniam grzywkę za ucho  nie znasz mojego wymuszonego uśmiechu ani tego prawdziwego  nie wiesz jak błyszczą mi się oczy w radości  nie znasz toku moich łez po policzkach  kiedy płaczę  nie wiesz jak bardzo cenię każdą najmniejszą drobnostkę  nie znasz sposobu w jaki zagryzam dolną wargę  nie wiesz jak bardzo lubię zimne płatki czekoladowe  nie znasz układu piegów na moim nosie i policzkach  nie wiesz jaki ciemny odcień przybierają moje włosy kiedy są mokre  nie znasz mojego grymasu bólu  nie wiesz jak z tęsknotą wyciągam ramiona ku przerażającemu światu. Nie znasz mnie  nic o mnie nie wiesz .   bnj .

brightnessjeah dodano: 4 listopada 2011

`Twierdzisz, że mnie kochasz, a tak naprawdę nawet mnie nie znasz.. Nie wiesz jak wyglądam z rana, zaspana, nieumalowana i nieuczesana, nie znasz moich złych humorów, nie słyszałeś mnie nigdy podczas jednego z moich napadów śmiechu; nie wiesz jak uśmiecham się do słońca, kiedy jestem szczęśliwa, nie znasz mojego wzroku kiedy wpatruje się w gwiazdy; nie wiesz jak odgarniam grzywkę za ucho, nie znasz mojego wymuszonego uśmiechu ani tego prawdziwego; nie wiesz jak błyszczą mi się oczy w radości, nie znasz toku moich łez po policzkach, kiedy płaczę; nie wiesz jak bardzo cenię każdą najmniejszą drobnostkę, nie znasz sposobu w jaki zagryzam dolną wargę; nie wiesz jak bardzo lubię zimne płatki czekoladowe, nie znasz układu piegów na moim nosie i policzkach; nie wiesz jaki ciemny odcień przybierają moje włosy kiedy są mokre, nie znasz mojego grymasu bólu; nie wiesz jak z tęsknotą wyciągam ramiona ku przerażającemu światu. Nie znasz mnie, nic o mnie nie wiesz . / bnj .

 Niektórzy mówią  że miłość to rzeka.. Niektórzy mówią  że miłość to wesoła piosenka.. Niektórzy mówią  że miłość jest wszędzie wokół nas.. Przenosi nas gdzie nasze miejsce . Niektórzy mówią  że miłość to usłyszenie śmiechu w strugach deszczu . Ale na Upper East Side wszyscy wiedzą  że miłość to ból .   GG .♥

brightnessjeah dodano: 4 listopada 2011

`Niektórzy mówią, że miłość to rzeka.. Niektórzy mówią, że miłość to wesoła piosenka.. Niektórzy mówią, że miłość jest wszędzie wokół nas.. Przenosi nas gdzie nasze miejsce . Niektórzy mówią, że miłość to usłyszenie śmiechu w strugach deszczu . Ale na Upper East Side wszyscy wiedzą, że miłość to ból . / GG .♥

  co oglądamy?   zagadnął wertując kinolive. spojrzałam Mu przez ramię po czym odnalazłam Jego dłoń i odciągnęłam na pewną odległość.   zobaczysz.   rzuciłam zaczepnie  wykonując kilka kolejnych kliknięć i przymykając laptopa. siadając przed Nim  mierząc Jego spojrzenie  uśmiech  szczęście wymalowane w każdym calu Jego twarzy  zaczęłam opowiadać. w rytm naszej piosenki  która wydobywała się z głośników  opisywałam scenerię naszego pierwszego pocałunku  jak i kilku kolejnych  wspólne spacery  najpiękniejsze słowa jakie usłyszałam z Jego ust. On? momentalnie włączał 'odtwórz'  gdy muzyka cichła  jakby zachęcając mnie do dalszej opowieści.   a teraz jesteś tu. wciąż.   szepnęłam na sam koniec  na co nachylił się ku mnie. początkowo muskając moje wargi  omiótł ciepłym oddechem całą twarz  a przy lewym uchu wyszeptał dwa słowa.   moja ulubiona.   po sekundzie  nieco ciszej dodał  jak kocha.

definicjamiloscii dodano: 4 listopada 2011

- co oglądamy? - zagadnął wertując kinolive. spojrzałam Mu przez ramię po czym odnalazłam Jego dłoń i odciągnęłam na pewną odległość. - zobaczysz. - rzuciłam zaczepnie, wykonując kilka kolejnych kliknięć i przymykając laptopa. siadając przed Nim, mierząc Jego spojrzenie, uśmiech, szczęście wymalowane w każdym calu Jego twarzy, zaczęłam opowiadać. w rytm naszej piosenki, która wydobywała się z głośników, opisywałam scenerię naszego pierwszego pocałunku, jak i kilku kolejnych, wspólne spacery, najpiękniejsze słowa jakie usłyszałam z Jego ust. On? momentalnie włączał 'odtwórz', gdy muzyka cichła, jakby zachęcając mnie do dalszej opowieści. - a teraz jesteś tu. wciąż. - szepnęłam na sam koniec, na co nachylił się ku mnie. początkowo muskając moje wargi, omiótł ciepłym oddechem całą twarz, a przy lewym uchu wyszeptał dwa słowa. - moja ulubiona. - po sekundzie, nieco ciszej dodał, jak kocha.

pytał o moje marzenia  a ja nieśmiało podnosząc wzrok zagryzałam wargi z uśmiechem nie wiedząc  jak ująć w słowach wyznanie  że spełnił je wszystkie samym sobą.

definicjamiloscii dodano: 3 listopada 2011

pytał o moje marzenia, a ja nieśmiało podnosząc wzrok zagryzałam wargi z uśmiechem nie wiedząc, jak ująć w słowach wyznanie, że spełnił je wszystkie samym sobą.

wszedł do mojego serca tamtego jesiennego wieczoru  ot tak  nie ściągając butów  nie dopalając papierosa. nabrudził  nabałaganił  wprowadził istny chaos   wtedy niepewna  naciągałam rękawy swetra na dłonie  teraz chciałabym tylko  żeby zrobił to ponownie.

definicjamiloscii dodano: 3 listopada 2011

wszedł do mojego serca tamtego jesiennego wieczoru, ot tak, nie ściągając butów, nie dopalając papierosa. nabrudził, nabałaganił, wprowadził istny chaos - wtedy niepewna, naciągałam rękawy swetra na dłonie, teraz chciałabym tylko, żeby zrobił to ponownie.

wybiegł za mną zostawiając głośną muzykę  panienki do zaliczenia  alkohol  znajomych. wyciągnął mi z ust papierosa  którego w pośpiechu odpaliłam.   po pierwsze  kurwa  jeszcze jedna fajka  to się zajebię ze świadomością  że jest moją winą.   chwycił mój nadgarstek patrząc z żalem  przełknął ślinę.   po drugie  do chuja  co to za taktyka? szukamy idealnego sposobu jak spierdolić wszystko  jak postąpić  żeby za kilka lat najmocniej żałować? niefajne  bosko nieciekawe.   wzięłam głęboki oddech  próbując się oddalić.   pogadamy na trzeźwo.   wydobyłam w końcu z siebie  na co pokręcił głową.   może pierdolę od rzeczy  zapewne nic mi się nie składa  no bywa. znasz mnie  żaden romantyk. kocham Cię. po jednym piwie  trzech  dziesięciu. na trzeźwo.

definicjamiloscii dodano: 3 listopada 2011

wybiegł za mną zostawiając głośną muzykę, panienki do zaliczenia, alkohol, znajomych. wyciągnął mi z ust papierosa, którego w pośpiechu odpaliłam. - po pierwsze, kurwa, jeszcze jedna fajka, to się zajebię ze świadomością, że jest moją winą. - chwycił mój nadgarstek patrząc z żalem, przełknął ślinę. - po drugie, do chuja, co to za taktyka? szukamy idealnego sposobu jak spierdolić wszystko, jak postąpić, żeby za kilka lat najmocniej żałować? niefajne, bosko nieciekawe. - wzięłam głęboki oddech, próbując się oddalić. - pogadamy na trzeźwo. - wydobyłam w końcu z siebie, na co pokręcił głową. - może pierdolę od rzeczy, zapewne nic mi się nie składa, no bywa. znasz mnie, żaden romantyk. kocham Cię. po jednym piwie, trzech, dziesięciu. na trzeźwo.

program antywirusowy do serca  proszę.

definicjamiloscii dodano: 3 listopada 2011

program antywirusowy do serca, proszę.

zabrał mnie ze sobą  choć wiedział  że powinnam iść w przeciwną stronę. odciągnął od marzeń  pasji  ulubionych smaków  książek  filmów  przyzwyczajeń. zabrał mnie do swojego świata  gdzie w powietrzu kłębiła się woń spalanego tytoniu  a po kątach walali się zapici goście. nie chciał  lecz nieugięcie we łzach dalej prosiłam o Jego obecność.

definicjamiloscii dodano: 3 listopada 2011

zabrał mnie ze sobą, choć wiedział, że powinnam iść w przeciwną stronę. odciągnął od marzeń, pasji, ulubionych smaków, książek, filmów, przyzwyczajeń. zabrał mnie do swojego świata, gdzie w powietrzu kłębiła się woń spalanego tytoniu, a po kątach walali się zapici goście. nie chciał, lecz nieugięcie we łzach dalej prosiłam o Jego obecność.

karcące spojrzenie nauczycieli  urywane wzdychania rodziców  oraz reszty rodziny. zapewnienia  że tak tylko zniszczę sobie życie i przypuszczenia  iż się pogubiłam. zapewne woleliby jakiegoś poukładanego faceta  który ogarnie mnie już na początku vixy  po czym do samego końca bezustannie będzie zabierał mi każdego szluga  czy piwo  jakie wpadną mi w ręce. moje serce? może uzależniło się od nikotyny  może od silnej woni Jego perfum   bez różnicy. był fundamentem na którym budowałam życie.

definicjamiloscii dodano: 3 listopada 2011

karcące spojrzenie nauczycieli, urywane wzdychania rodziców, oraz reszty rodziny. zapewnienia, że tak tylko zniszczę sobie życie i przypuszczenia, iż się pogubiłam. zapewne woleliby jakiegoś poukładanego faceta, który ogarnie mnie już na początku vixy, po czym do samego końca bezustannie będzie zabierał mi każdego szluga, czy piwo, jakie wpadną mi w ręce. moje serce? może uzależniło się od nikotyny, może od silnej woni Jego perfum - bez różnicy. był fundamentem na którym budowałam życie.

 Dorosłam i źle mi z tym  w chuj niedobrze .

brightnessjeah dodano: 2 listopada 2011

`Dorosłam i źle mi z tym, w chuj niedobrze .

 Skup się na tym co kochasz  a nie na tym jak to odbiorą .

brightnessjeah dodano: 2 listopada 2011

`Skup się na tym co kochasz, a nie na tym jak to odbiorą .

 Myślałam  że po Twoim odejściu nastąpi koniec świata . Zaczęło tylko padać .

brightnessjeah dodano: 2 listopada 2011

`Myślałam, że po Twoim odejściu nastąpi koniec świata . Zaczęło tylko padać .

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć