 |
|
a kiedy życzyłam ci miłego dnia. powiedziałeś, że nie istnieje miły dzień beze mnie.
|
|
 |
|
To że Ci wybaczyłam nie znaczy że zapomniałam. W głebi serca nadal cierpie po tym jak mnie potraktowałeś tamtego czasu. Jak rzuciłeś mną o ziemie, z nadzieją że już sie nie podniose. Te słowa które raniły jak najostrzejszy nóż. Ten strach że każdy z moich oddechów może być tym ostatnim, że łzy spadające po moim policzku mogą być ostatnią żyjącą rzeczą we mnie. / Jachcenajamaice ♥
|
|
 |
|
Co byś zrobił gdybym o 5 nad ranem stała przed twoimi drzwami, cała zmarznięta, z drżącymi rękoma i zapłakanymi oczami. Łzy czarne od makijarzu powoli spływałyby mi jedno po drugiej po policzku, po czym roztrzaskały by sie o ziemie twojego podwórka. Na mojej bladej twarzy nie widać byłoby uśmiechu, lecz przerażenie i strach. / Jachcenajamaice ♥
|
|
 |
|
najtrudniejszą częścią zakończenia jest zaczynanie od nowa
|
|
 |
|
`bądź dziś dobrą myślą,obok mnie bardzo blisko.
|
|
 |
|
Czy możemy spróbować jeszcze raz, by wszystko było już w porządku?
|
|
 |
|
But here I am asking you for one more chance
|
|
 |
|
jesteś napadem szaleństwa chwilowym, co zdarza się w jednej z tych sekund przed snem
|
|
 |
|
Tak naprawdę trudno było zdefiniować naszą relację. Nie byliśmy parą, ale trzymaliśmy się razem. Byliśmy gdzieś pomiędzy.
|
|
 |
|
tak.przynaje.chciałam walczyć. ale o faceta ,którego zapamiętałam. a nie świnie w jaką się przeistoczyłeś. może kiedyś zrozumiesz. szanowny książe z bajki .
|
|
|
|