 |
|
szłam z koleżanką do domu już nieźle pijana. pod miejscówką gdzie zawsze przesiadujemy siedział on z kumplem. mimo tego, że nogi miałam już i tak jak z waty to ugięły się jeszcze bardziej, serce zaczęło szybciej bić a ja miałam wrażenie że zaraz upadnę i zacznę ryczeć. - cześć wam. - rzucił z uśmiechem. - hej. - odpowiedziałam przymulonym głosem. - muszę sobie chwilę usiąść bo nie dojdę. - syknęłam do koleżanki i usiadłam obok niego bez namysłu, nie było to specjalnie po prostu nie dałam już rady iść. - kto cię tak załatwił? - zaśmiał się sam już ledwo w stanie. - twoja nieobecność. - syknęłam opierając głowę na rękach. - opowiadaj co słychać, odezwałabyś się czasem tyle czekam. - rzucił wbijając wzrok w ziemię. - kiedyś Ci opowiem jak cholernie boli mnie Twoja nieobecność. - wstałam i robiąc chwiejny krok ruszyłam przed siebie rycząc jak dziecko. /
grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
Jedyny romans jaki mamy to ten z wódką, to chyba ona jest naszą drugą połówką.
|
|
 |
|
I czując Cię obok opowiem o wszystkim.Jak często się boję i czuję się nikim.
|
|
 |
|
Tak wiem, do snu też można się zmusić. Można też usnąć i już nigdy nie wrócić.
|
|
 |
|
przez ostatni czas oszukiwałam samą siebie, wmawiałam sobie, że jest mi obojętny, że już go nie kocham a tak właściwie jest na odwrót. nie potrafię nikogo pokochać, moje serce należy tylko do niego, do człowieka który od roku czasu w nim siedzi nie pozwalając zapomnieć i dać szansy komuś innemu. nie potrafię już kochać, nie umiem zapomnieć i zacząć wszystko od nowa. zbyt dużo wspomnień, to zbyt duże uczucie żeby mogło do końca przygasnąć. nie daję rady. nie wiem co on ma w sobie takiego, że nie potrafię się od niego uwolnić, że ciągle mnie przyciąga to już drugi związek który mi rozbija. tylko jego tak naprawdę pokochałam i już nigdy nie będę w stanie przestać. nie chcę tak żyć. / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
potrzebuję uczucia, ale w sumie mogą być browary.
|
|
 |
|
Bo widzisz, kiedy już będę mogła oddychać, to trzeba będzie żyć, a ja tak bardzo boję się życia. / Halina Poświatowska
|
|
 |
|
kolejny nowy dzień. jasne, rażące słońce, które przebija się przez zasłony, zaczyna irytować. stukot filiżanek z kuchni nie pozwala ponownie zasnąć. pies, który chrapie i usilnie wypycha mnie z łóżka, strasznie denerwuje. wibracja telefonu gdzieś na dywanie chyba stara się przypomnieć, że pora wstać. przecieram oczy, powoli się podnosząc. w drodze do łazienki przewracam stopą pustą butelkę wina i biorąc ze sobą popielniczkę stwierdzam, że miłość po prostu cholernie boli. [ yezoo ]
|
|
 |
|
przestałam już wierzyć na słowo. nie ufam patrząc w oczy. nie podziwiam za jeden wyczyn. uczę się wybaczać. poprawiam swoje błędy. umiem przepraszać. gardzę miłością. wątpię w lepszą przyszłość. [ yezoo ]
|
|
 |
|
w głośnikach wciąż te same nuty. w sercu wciąż ten sam flakonik perfum. na ustach wciąż ten sam smak jego warg. na ciele wciąż te same dreszcze. pod powiekami znów te same słone łzy. tak, znów sobie nie radzę. /happylove
|
|
 |
|
Te blizny tylko uświadamiają mi, jak bardzo można kogoś kochać. | todieforlove
|
|
 |
|
Zmagasz się z bezsennością. Każdej nocy, próbujesz tchnąć w sobie życie, choć resztkę, tą resztkę co została z Nas. Każdej nocy bez skutku zmagasz się z łzami, bez skutku - właśnie. Serce bije, ale już nie w tym rytmie. Nie w Twoim rytmie.. to nie to co kiedyś. | todieforlove
|
|
|
|